Po tak przygotowanym gruncie, mogę przejść do kolejnej fazy tego szkolenia, czyli do motywacji samego siebie. Na samym wstępie pisałem już Ci o niej trochę (jeżeli potrzebujesz to cofnij się na początek i przeczytaj jeszcze raz), jak bardzo jest potrzebna oraz jak wiele możemy dzięki niej zyskać. Każdy Twój cel jest do zrealizowania, ale czy Ci się to uda to już zależy tylko od Ciebie i Twojego zapału i sił jakie włożysz (które to pomoże utrzymać Ci właśnie motywacja)! No dobrze, ale dlaczego mam teraz czytać o motywowania samego siebie, a nie o motywowaniu innych? Dobre pytanie. Otóż, byś mógł dobrze motywować innych ludzi, Ty sam najpierw musisz być dobrze zmotywowany do tego co chcesz robić. Naprawdę bardzo rzadko się zdarza by ktoś nie przekonany, przekonał kogoś do czegoś, ktoś nie wierzący w coś nie będzie miał sił i argumentów do przekazania o tym by ktoś inny uwierzył itd. Takich przykładów jest mnóstwo. Podobnie jest w motywacji, jeśli ktoś jej nie ma to raczej nie poradzi sobie w motywowaniu innych ludzi, dlatego też ten temat jest, aż tak ważny.

Wielu ludzi sukcesu, którzy będąc na szczycie osiągają wręcz niesamowite rzeczy, są najlepszymi w danej dziedzinie nie dzięki posiadanej wiedzy, nabytym umiejętnością czy też wysokiej inteligencji, ale przede wszystkim dzięki umiejętności motywowanie siebie i ogromnego samozaparcia. To jest właśnie ich tajemnica sukcesu, ich przepis na osiągniecie go… wspaniała umiejętność motywowania siebie oraz innych.

 

Ale żebyś miał motywację, musisz wiedzieć co Ciebie motywuje i do czego chcesz dążyć, jak wygląda miejsce, w którym chcesz kiedyś być… jaki jest Twój cel (pamiętaj, że cel to nic innego jak Twoje marzenie, które postanowiłeś urzeczywistnić)! Wiem, że się powtórzę, ale musisz go mieć, gdyż jest on czynnikiem, który sprawia, że idziesz do przodu albo nie robisz całkowicie nic. Jeśli nie masz celu, to koniecznie go sobie teraz stwórz, bo bez tego nie będziesz wiedział gdzie iść, a skoro nigdzie nie będziesz szedł to nie znajdziesz motywacji do tego -- jej nie trzeba mieć, jeśli się podjęło decyzję o tym by nie ruszać się z miejsca.

 

 

 

 

Zadam teraz kilka pytań, a Ty odpowiedz na nie szczerze przed sobą samym.

  • Jaki jest Twój wymarzony dom, w którym chciałbyś mieszkać, co posiada, jaką ma powierzchnię, czy ma duży ogród, posiada basen?
  • Gdzie chcesz jeździć na swoje wymarzone wakacje, Tunezja, Ameryka, Francja, a może Australia?
  • Jak chcesz, żeby Cię postrzegali inni ludzie? Chcesz by wiedzieli w Tobie osobę solidną, wytrwałą, konsekwentną, chcesz by darzyli Cię szacunkiem i uznaniem?
  • Jakim samochodem chcesz jeździć, czy to ma być Mercedes S-klasa, Audi A8, Toyota Camry, Lexus RX, Chevrolet Camaro, a może Lamborghini Murcielago?
  • Jak cudowne prezenty chcesz kupować swoim dzieciom i Twojemu partnerowi?
  • Jakie jest Twoje wymarzone stanowisko pracy, pozycja, firma w której chciałbyś pracować?
  • Czy są na tym świecie jakieś osoby, z którymi chciałbyś się kiedykolwiek zobaczyć i porozmawiać?
  • Czy są na tym świecie jakieś osoby, którym chciałbyś pomóc, dla których byłbyś gotów się poświęcić jeśli tylko by im to mogło pomóc?

Jeśli chociaż w 1 z tych pytań, natrafiłeś na rzeczy, które chciałbyś zrobić, spotkać czy kupić to oznacza, że jesteś człowiekiem z marzeniami, więc nic nie stoi na przeszkodzie (poza Tobą), by te rzeczy stały się Twoimi celami życiowymi, o które będziesz walczyć. Wszystkie rzeczy, o których przed chwilą myślałeś, że chcesz je mieć mają jedną wspólną zależność… wszystkie są możliwe do osiągnięcia i zależą TYLKO od Ciebie samego!

 

Kluczem do szczęścia jest posiadanie marzeń. Kluczem do sukcesu jest ich realizacja.

James Allen

 

Możesz oczywiście powiedzieć, że niemożliwe albo jeszcze coś innego co odciągało by Cię od Twoich marzeń, tylko po co to robić, po co masz sam siebie sabotować, że sobie nie poradzisz? Wiele osób mówi, że jest za słabym na pewne rzeczy, nie dla nich te przyjemności, że mieszka w Polsce (a tu się nie da nic osiągnąć) itd. Ja w to nie wierzę, dla mnie każdy może osiągnąć sukces jeśli tylko w to wierzy i robi coś w tym kierunku.

Moje przekonanie poparte jest przykładami osób, które znam i widzę jak stają się lepsi każdego dnia, pokonują kolejne przeszkody i pną się coraz to wyżej w swoich firmach. Wreszcie sam jestem dla siebie przykładem, że jeśli chce coś osiągnąć to nic poza mną samym nie stoi na przeszkodzie bym to osiągnął. Gdy przypomnę sobie moją osobę z przed jakiegoś roku, to byłem zupełnie innym człowiekiem, nie bardzo wierzyłem, że mogę wiele wspaniałych rzeczy osiągnąć i stawiać sobie wysokie cele… nie był bym w stanie nawet nic tu w tym szkoleniu napisać bo bym nie wiedział co. Dziś jest zupełnie inaczej i dalej idę do przodu i wiem, że żadna przeszkoda mnie nie zatrzyma by to osiągnąć. To co mnie ciągnie to moje marzenia, moje cele… mam ich wiele i może właśnie dlatego tak bardzo podoba mi się moje życie.

Nie było by tak, gdybym nie zrozumiał, że jestem Panem swojego własnego losu (zresztą tak samo jak i Ty), że to ja decyduje czy się dobrze czuje, czy źle, czy mam wspaniały charakter i otaczam się w gronie bliskich przyjaciół, czy chce żyć sam ze sobą. TYLKO i wyłącznie ja za to odpowiadam i o tym decyduję, więc skoro tak to wybieram tylko te rzeczy, które są dla mnie najważniejsze, wyrzucając tym samym z życia wszystkie te, które wcześniej przysparzały mi smutek i cierpienie.

 

 

 

Jak jest u Ciebie? Wierzysz, że możesz wszystko zrobić? Mam nadzieję, że tak! Hej, zastanów się ilu ludzi na tym świecie odniosło sukces, pomyśl o znanych sportowcach, dziennikarzach, aktorach, businessmanach itd. Spróbuj przybliżyć sobie teraz sylwetkę przynajmniej kilku osób z tej listy.

 

Jeśli już to zrobiłeś to jak myślisz, czym Ci ludzie różnią się od Ciebie?

 

Obecnie, pewnie jest sporo różnic, ale gdy przychodzili na świat, byli osobami tak samo bezbronnymi i nic nie wiedzącymi jak Ty, kiedy się narodziłeś. Byliście praktycznie identyczni tylko później w ich życiu zdarzyło się coś co spowodowało, że osiągnęli większy lub mniejszy sukces. Skoro oni mogli, to Ty możesz zrobić dokładnie tak samo jak oni i też osiągnąć swój upragniony cel, musisz tylko wierzyć, że uda Ci się to osiągnąć i poczynić w tym kierunku odpowiednie kroki. Dużo osób mówi, że dla nich już jest za późno na zmianę lub, że nie mają warunków do tego ale w takim razie jak te osoby odniosą się do takich postaci jak:

 

Adam Małysz, który po Olimpiadzie Zimowej w Nagano w 1998 (na której zajmował jedne z ostatnich miejsc) miał załamanie sportowe, o którym mówił w wywiadach telewizyjnych. Chciał nawet zakończyć swoje skakanie, gdyż nie tak wyobrażał sobie swoje występy na wielkich zawodach sportowych. Wielu osób miało to samo zdanie oglądając jego skoki na olimpiadzie na ekranach swojego własnego telewizora. A jak dziś wygląda jego osoba?  Adam Małysz się nie poddał,  postanowił walczyć i ostatecznie wygrał. Zastanawiam się czasem tylko, co jest dla niego większym sukcesem, wygranie kolejnego konkursu pucharowego, medalu olimpijskiego, czy może raczej podniesienie się w sytuacji, gdy tyle osób (i on sam), zaczęło w niego wątpić. Teraz gdy Adam zdobył kolejne 2 medale na olimpiadzie, znów odżyła jego legenda o mistrzu narciarskim z Wisły, który pokonał wielu młodszych skoczków narciarskich, którym dawano dużo większe szanse niż samemu Adamowi. Nie zapomnę jak przed tą Olimpiadą rozmawiałem z jednym starszym Panem, który całkowicie nie pokładał nadziei w naszym skoczku twierdząc, że jego czas już raczej dobiegł końca, i ja jako kibic, nie powinienem podchodzić z wielkimi nadziejami, że uda mu się zdobyć jeszcze jakiś medal. Oczywiście nie posłuchałem tej osoby i podchodziłem  z wielkimi nadziejami  do medalowych szans naszego największego skoczka, ale z największymi podszedł sam Adam, który pomimo przekroczenia 30 lat ciągle wierzył, że może zdobyć medal olimpijski! Tak też się stało, zdobył 2 ;)

 

Arnold Schwarzeneger – Czy byłbyś gotów postawić u Buchmacherów choćby 100 zł na to, że pewnego dnia mały chłopiec, który urodził się w wiosce Thal (na przedmieściach małego miasteczka Graz w południowo-wchodniej Austrii) w 1947 r. stanie się kiedyś kulturystycznym mistrzem Europy i Świata? Czy postawił byś tą samą kwotę na to, że dokładnie ta sama osoba osiągnie gigantyczny sukces w świecie kina, podbije Hoolywood i stanie się jednym z najbardziej znanych i najlepiej zarabiających aktorów na świecie? I moje ostatnie pytanie… czy dałbyś się skłonić na jeszcze jedną próbę i postawiłbyś pieniądze na to, że pomimo tego wszystkiego ten sam człowiek zostanie Gubernatorem Stanu Kalifornia (Stanu, który jakby oddzielić go od USA, stał by się 5 potęgą gospodarczą na Świecie)? Postawił byś? Gdybyś to zrobił w odpowiednim czasie to prawdopodobnie dziś byłbyś najbogatszą osobą na świecie!

Tak, to wszystko się wydarzyło i było dziełem jednego człowieka, Arnolda Schwarzenegera. Człowieka, który najpierw nadludzkimi siłami zdobył się na wyżyny sportu dzięki mozolnej i ciężkiej pracy każdego dnia na siłowni oraz poza nią. Mało kto wie, że Arnold gdy chodził na spacery z kolegami to brał ze sobą sztangę i co pewien odcinek robił z nią kilkanaście przysiadów!  Poprzez tę i całą resztę innych ciężkich ćwiczeń osiągnął mistrzostwo w kulturystyce, ale dla niego to było mało… on chciał więcej, chciał być aktorem i zrobić karierę w Ameryce. Schwarzeneger próbował sił w czasach, gdy na ekranach Amerykańskich kin dominowały filmy z takimi gwiazdami sceny jak choćby Gregory Peck czy Clark Gable -- przystojni mężczyźni w garniturach o „lekko” zbudowanej sylwetce :) . I pojawił się On, mięśniak z Austrii, podszedł do wytwórni filmowej i powiedział, że chce zostać aktorem!

Niestety wytwórnia nie poznała się na możliwościach Arnolda i odprawiła go z kwitkiem. Myślisz, że zrezygnował? Wręcz przeciwnie, chodził dalej… aż w końcu jedna z wytwórni postanowiła wykorzystać jego muskularne możliwości i przygotować dla niego specjalny film, Arnold mógł w nim zagrać pod jednym warunkiem. Miał zmienić nazwisko na Arnold Strong, tak by jego nazwisko mogło być lepiej zapamiętane i łatwiejsze do wymówienia przez ludzi. Po paru filmach, Schwarzeneger powiedział wytwórnią dość. Stwierdził, że już nie będzie zmieniał swojego nazwiska, tylko świat nauczy się je wymawiać. Późniejszą karierę filmową tego Wielkiego Człowieka prawdopodobnie każdy w jakimś stopniu zna, dzisiaj Arnold Schwarzeneger został wybrany na 2 kadencje Gubernatora Kalifornii, najpotężniejszego Stanu Gospodarczego w całych Stanach Zjednoczonych.

Czy dziś postawiłbyś 100 zł, na to, że kiedyś Arnold Schwarzeneger zostanie Prezydentem USA? :)

 

Możesz osiągnąć wszystko co zechcesz, jeśli będziesz gotów zapłacić za to odpowiednią cenę”

Arnold Schwarzeneger

 

Harland Sanders (Półkownik Sanders) -- Jestem w stanie założyć się o 1 000 000 zł, że pomimo mało znanego nazwiska znasz tą osobę, lub przynajmniej jego podobiznę. Był dobrym strażakiem, później zajął się pracą na parowcach, sprzedażą ubezpieczeń, a także pracą na kolei. Odbył także służbę wojskową, gdzie zasłynął z pysznych dań jakie przygotowywał dla żołnierzy w oparciu o specjalną własną recepturę pieczenia kurczaków. W momencie, gdy jednak jego służba wojskowa dobiegła końca, Pułkownik, który miał już ponad 50 lat i chęci do ciągłej pracy postanowił, że sprzeda swoją recepturę innym restauracją. I tak chodził od jednej do drugiej i proponował by spróbowali kurczaki z jego receptury przyrządzone w specjalnie przyprawionej panierce. Za każdym razem spotykał się z odmową, nikomu nie pasowały kurczaki przyniesione przez starszego Pana, który chciał im zaproponować współpracę sprzedaży jego wyrobów.

 

Codziennie odwiedzał po 1, 2 restauracje (Była to pierwsza połowa lat 50 dwudziestego wieku, więc możemy się tylko domyślać, że możliwości komunikacji nie były zbyt duże) musząc każdego dnia, odpowiednio wcześniej przygotować jedzenie, które chciał proponować  restauracją. Można jedynie sobie wyobrażać co mógł czuć nasz bohater, po każdej kolejnej odmowie jego receptury ale On się nie poddał. Zastanawiasz się może ile razy Pułkownik Sanders piekł swoje kurczaki by później zanieść je do wybranej restauracji? Ponad 1070 razy!!! Chcesz wiedzieć kim jest nasz bohater i o jakiej recepturze mówimy? Pułkownik Sanders to nikt inny jak osoba ubrana w biały garnitur z czarnym krawatem, będąca symbolem międzynarodowej sieci restauracji KFC (a Harland Sanders jest jej założycielem). Także jeśli kiedykolwiek Twoją wymówką było, że już jesteś za stary na pewne rzeczy to czy po przykładzie Pułkownika Sandersa dalej tak uważasz?

Thomas Edison – To kolejna bardzo znana osoba, której zawdzięczamy wynalezienie żarówki, która zrewolucjonizowała nasze życie. Ale to co chce Ci teraz napisać o tym wynalazku to nie to, że mamy dzięki niemu dziś światło :)   ale o niezwykłej wytrwałości tego człowieka. Nie stworzył on bowiem żarówki za 1 próbą, ani za 10, ani też za 100. Każda próba oznaczała ponowne przygotowanie materiałów, stanowiska i zmobilizowania się do kolejnej próby. Nie udało mu się to później, ani za 1000 razem ani też za 5000, ale nie dawał za wygraną. Mało tego, nie czuł wcale, że mu nie wychodzi, gdy jakaś osoba się go pytała, czy nie zniechęca go ciągły brak rozwiązania na to jaki jest sposób na stworzenie żarówki i te kolejne nieudane próby, odpowiadał – Nie jest prawdą, że zmarnowałem czas, ja po prostu wynalazłem kolejne  5000 sposobów na to, co zrobić by jej nie wynaleźć :) . Mówiąc to, uśmiechał się i odchodził.  Ostatecznie odniósł sukces. stworzył żarówkę po 10 000 prób! Wielki sukces tego człowieka, na którego nikt nie stawiał, a ludzie podśmiechiwali się z jego nieustępliwości i porażek jakie go napotykały… ale dla niego samego były to tylko cenne informacje, które pomogły mu osiągnąć swój cel.

 

Mógłbym tak Ci pisać jeszcze o wielu ludziach, którzy osiągnęli wspaniałe rzeczy ale myślę, że te 4 nazwiska są wystarczające. Myślę, że nie pomylę się o dużo jeśli powiem, że wiele osób, które Ty znasz i są dla Ciebie autorytetem, odnosząc duży sukces w życiu, też musiało zmierzyć się z dużymi trudnościami jakie napotkali w swoim życiu. Ale skoro są tam gdzie są tzn. że byli bardzo konsekwentni w realizacji swojego celu i nie znali słowa: poddaje się. Te 4 historyjki, 4 wspaniałych postaci miały za zadanie, pokazać Ci jak w życiu ważna jest wiaro w to, że jeśli będziesz w coś bardzo wierzył i nieustępliwie do tego dążył to przyjdzie taki dzień, w którym powiesz sobie… Jestem z siebie dumny, udało mi się! :)   Musisz wierzyć w siebie najmocniej jak tylko możesz, bo nikt inny nie zrobi tego lepiej niż Ty sam.

 

„Życie jest jak taksówka, możesz być kierowcą lub pasażerem, wybór należy do Ciebie”

Robert Kiyosaki

 

A co jeśli w moim życiu pojawią się porażki, nie osiągnę zamierzonych celów? Najlepsza wiadomość jest taka, że porażki tak naprawdę nie istnieją, są jedynie informacjami zwrotnymi, drogowskazami dla Ciebie co masz zrobić w przyszłości by było lepiej. Dla mnie porażka oznacza wskazówkę, co ja mogę zrobić lepiej w przyszłości (czy to w pracy, czy w relacjach rodzinnych, partnerskich) by odnieść sukces.

 

Ludzie, gdy odniosą w czymś porażkę, często zrażają się do czegoś i nigdy więcej już nie próbują wrócić do tego samego. Jest to spowodowane tym, że nikt nie lubi rozczarowań i przykrych chwil jakie niewątpliwie wiążą się z nie zrealizowaniem planów i celów jakie sobie założyliśmy. Już w szkole uczono nas, że nie powinniśmy się mylić, oceniając nas w odpowiedni sposób za nasze zachowanie i wyniki w nauce. Gdy ktoś czegoś nie umiał lub robił masę błędów to był uznawany za głupiego, niezaradnego, bądź ofermę.

Niestety miało to konsekwencję w późniejszym życiu, gdy ludzie nie chcieli próbować nowych rzeczy, żeby czasem nie zostać za to nazwanym głupim… ale mówiąc szczerze, gdyby system szkolny miał rację i wszyscy Ci, którzy nie popełniali wtedy błędów byli by uznawani za najlepszych i najmądrzejszych to takie osoby jak Thomas Edison powinny być uznane przez wszystkich za największego głupca naszych czasów! 10 000 razy próbować robić jedną rzecz bez efektu, kto to w ogóle widział?

Pomyśl nad tym i zastanów się czy Twoje porażki, faktycznie nimi są, a może to drogowskazy dla Ciebie?

Jeśli, więc spotka Cię właśnie takie rozczarowanie, to przypomnij sobie postać Adama Małysza, wędrówki Pułkownika Sandersa i syzyfową pracę Thomasa Edisona… dla nich porażka nie oznaczała nic poza nauką, która przyniosła im oczekiwane sukcesy w późniejszym czasie. Myślisz, że kolejne nieudane próby ich nie bolały? Ja myślę, że bolało ich cholernie mocno każde kolejne niepowodzenie, ale byli na tyle silni by wstać, otrzepać się po nieudanej próbie i ruszyć dalej do kolejnej walki. Jak długo tak ruszali? Do momentu, aż im się w końcu udało… 10 000 nieudanych prób, zanim Edison wynalazł wreszcie żarówkę, jesteś w stanie sobie to w ogóle wyobrazić ile ten człowiek musiał włożyć wysiłku by osiągnąć swój cel?

 

Nie mogę przy tym temacie, nie wspomnieć o jeszcze jednym Wielkim człowieku, który swoją historią przyćmił wielu i jest dla mnie kimś, kto powoduje, że tak bardzo wierzę w to, że jeśli się czegoś pragnie, do czegoś się dąży to nic Cię nie zatrzyma.

  • Gdy skończył 30 lat, zajął się prowadzeniem własnej firmy, która po pewnym czasie zbankrutowała z winy jego wspólnika, a on sam został z długami, które musiał spłacać przez kolejnych 17 lat.
  • Zakochał się w pięknej dziewczynie, postanowili wziąć razem ślub i zaręczyli się, jednak nie było im dane być razem. Młoda dziewczyna zmarła jakiś czas po zaręczynach, a on miał wtedy 35 lat.
  • W wieku 36 lat załamał się nerwowo.
  • W wieku 43 lat przegrał wybory do Kongresu.
  • W wieku 46 lat ponownie przegrał wybory do Kongresu.
  • 2 lata później doznał kolejnej porażki do Kongresu. -- W wieku 55 lat przegrał wybory do Senatu.
  • W wieku 58 lat ponownie przegrał w wyborach do Senatu.

 

Z pewnością zastanawiasz się, kto był takim nieporadnym i pechowym człowiekiem? Cóż, tą osobą był sam Abraham Lincoln, który w wieku 60 lat został mianowany szesnastym prezydentem Stanów Zjednoczonych.

 

Nigdy się nie poddawaj! Nigdy się nie poddawaj! Nigdy się nie poddawaj!

Winston Churchil – legendarne przemówienie w Harrow (1941 r.)

 

 

 

Czytając krótką biografię Małysza, Schwarzenegera, Półkownika Sandersa i Edisona, pewnie zauważyłeś, że każdy z nich musiał się zmierzyć nie tylko ze swoim wewnętrznym głosem, który czasem pewnie powątpiewał w słuszność tego co robili, ale także z głosem innych. Jeśli robisz coś co przekracza pewne standardy w grupie, w której się znajdujesz często stajesz się osobą, która staje pod ostrzałem innych osób, które chcą sprowadzić Cię na ziemie. Czy to w szkole, jak ktoś miał wyśmienite stopnie i był dużo lepszy od innych to był nazywany kujonem lub molem książkowym i koledzy dziwili mu się, że mu się chce to wszystko robić. Czy to w pracy, gdy ktoś robi więcej od innych, to dostaje pytania „po co to robisz i tak Ci więcej nie zapłacą, nie ma sensu, usiądź z nami i pogadajmy o pierdołach”. Czy wreszcie jak ktoś się wybił w danej grupie, to pojawiają się spekulacje na temat tej osoby, skąd wzięła pieniądze, może ukradła, albo że ta ma naprawdę szczęście do pieniędzy itd.

Chce przez to powiedzieć, że bardzo często w swoim życiu będziesz spotykał (albo spotykałeś) ludzi, którzy będą mówili Ci że nie warto robić pewnych rzeczy, lub że nic z tego nie będziesz miał bo tego się nie da zrobić, Ty jesteś Jaś Kowalski i masz być Jasiem Kowalskim, który ma skończyć studia, po studiach znaleźć pracę, znaleźć partnera, wziąć ślub, mieć dzieci i przeżyć emeryturkę przy 800 zł rencie bo nasze złodziejskie Państwo i tak Ci więcej nie da. -- Sorry, ale to nie dla mnie wersja zdarzeń :) , dla Ciebie też pewnie nie skoro jesteś tutaj i czytasz to wszystko.

Na jednym z portali znalazłem jakiś czas temu bardzo ciekawe wyniki badać Amerykańskich naukowców odnośnie Trzmiela, w których dowiedziono, że posiada on zdecydowanie za małą powierzchnie skrzydeł do tego, aby mógł się unosić w powietrzu, a jednak! Najprawdopodobniej jednak nasz Trzmiel nie czytał wyników tych badań i nie jest zorientowany w tym, że z naukowego punktu widzenia nie powinien latać. Cóż… tak samo jest w życiu, a ta opowieść o Trzmielu, ma Ci przypomnieć, że to Ty kreujesz swoje życie, Ty jesteś za nie odpowiedzialny i sam wiesz najlepiej, w którą stronę powinieneś iść. Jeśli masz jakieś ograniczenia co do tego co możesz robić,  to musisz wiedzieć, że one są tylko w Twojej głowie i skoro jakimś sposobem tam weszły (bo uwierz mi, nie urodziłeś się z nimi) poprzez jakieś Twoje doświadczenie lub też działania innych osób, to mogą równie dobrze z niej wyjść i przestać zawracać Ci głowę! :)

 

Nie sądzę, by ktokolwiek wiedział wystarczająco dużo,

aby właściwie oceniać, co jest możliwe, a co nie.

Henry Ford

 

Chce Ci przez to wszystko powiedzieć byś otaczał się ludźmi i słuchał ludzi, którzy osiągnęli to co Ty chcesz osiągnąć, bo jest to najkrótsza i najłatwiejsza droga abyś Ty sam poszedł w ich ślady, jeśli tak bardzo Ci na tym zależy. Nie mówię tu o tym, abyś oczywiście przestał słuchać wszystkich tych, których do tej pory słuchałeś, ale może powinieneś dokładniej zastanawiać się nad tym co Ci proponują i jak Cię oceniają, gdyż w niektórych przypadkach naprawdę będziesz musiał zamknąć/uodpornić się na te osoby i słowa, które kierują w Twoim kierunku (gdyż ich rady będą powodowały u Ciebie uczucie zwątpienia w samego siebie).

 

PS. Będziesz tu potrzebował umiejętności odpowiedniej kalibracji zachowań ludzi, gdyż człowiek, który może mylić się w wielu przypadkach i działać na Ciebie niekorzystnie, może też mieć w pewnych kwestiach rację i dać Ci radę, której może nie dać nikt inny. Dlatego musisz nauczyć się oddzielać rzeczy jakie słyszysz od innych, na te, które są dla Ciebie ważne i na te, które są całkowicie niepotrzebne w Twoim życiu, powodując jedynie smutek, rozczarowanie i zniechęcenie -- na te po prostu musisz przestać zwracać uwagę.

 

Kiedy Henry Ford budował swój pierwszy samochód, spotykał się z wieloma nieprzyjemnymi uwagami na swój temat, jedni się śmiali jak taki warkot miałby w ogóle się poruszać, inni krytykowali go, że przez to wiele osób straci pracę (kowale, fabryki biczów, powozów itd.). Dziś jednak przemysł samochodowy zatrudnia miliony ludzi na całym świecie przy  produkcji tych warkotów, z których śmiali się kiedyś ludzie, ludzie o których nikt dziś nie pamięta, a nazwisko Ford jest dziś znane praktycznie przez każdą osobę, która kiedykolwiek miała styczność z motoryzacją.

 

Nie muszę Ci chyba mówić, że wszyscy Ci ludzie nie zyskali sympatii ze strony wynalazcy, a ich miejsce zajęli ludzie, którzy nie tylko wspomagali Ford’a ale też motywowali go do coraz lepszej pracy by w końcu mógł zrealizować swoje marzenie.  Wsparcie ze strony innych jest niesamowicie ważną kwestią, a jeśli dodatkowo możesz się czegoś uczyć od tych osób to naprawdę jesteś w komfortowej sytuacji. Ale nawet jeśli nie znasz absolutnie żadnej osoby, która może Cię poprowadzić w życiu do wymarzonego celu, to też sobie z tym  poradzisz :) Czytaj mądre książki! Książki są bogactwem informacji, które przekazują Ci ludzie, którzy osiągnęli sukces i postanowili go opisać w swoich biografiach (Nie ma chyba prostszego i tańszego rozwiązania na zdobycia pożądanej przez Ciebie wiedzy mądrych ludzi, niż właśnie ten, który Ci zaproponowałem).

 

Pamiętaj więc, by otaczać się ludźmi, którzy Cię motywują do życia, sprawiają że się uśmiechasz każdego dnia i stajesz się ciągle lepszym w tym co robisz!! Poniżej możesz zobaczyć wystąpienie wspaniałego mówcy i genialnego inspiratora jakim jest niewątpliwie Byrd Baggett. Opowiada on o swojej mamie, która zachorowała  na bardzo ciężką, śmiertelną chorobę. Był to ogromny cios  dla wszystkich, a najbardziej dla niej, gdyż zawsze była osobą pełną energii, cieszącą się z życia i nagle dowiedziała się, że zostało jej  go już  niewiele.  Gdy przyszedł lekarz by ją zbadać, popatrzył na nią i znając chorobę na jaką cierpi stwierdził, że będzie szczęściarą jeśli dożyje roku…  Mama Byrd’a usłyszawszy to przeżyła szok i nie zastanawiając się długo powiedziała mężowi by wyrzucił tego lekarza za drzwi, bo nie chce go już nigdy więcej widzieć. Gdy później pojawił się nowy lekarz, podszedł do niej i powiedział coś zupełnie innego niż poprzednik… stwierdził on bowiem, że będą z całych swoich sił walczyć o to by była zdrowa! :)

Wiesz co? Ta kobieta przeżyła dłużej niż rok… dłużej niż 5 lat…. dłużej niż 10 lat! Przeżyła ponad 15 lat! Wszystko dzięki wspaniałej osobie jakim był ów lekarz, który wierzył w nią i w to, że uda jej się pokonać chorobę  :) .

Powtórzę jeszcze raz, otaczaj się wspaniałymi ludźmi, gdyż dzięki temu nie tylko podniesiesz wygodę swojego życia (a może i jego długość), ale przede wszystkim nikt nie będzie Cię ograniczał w rzeczach, które robisz i chcesz osiągnąć. Mało tego, Ci ludzie będą Cię wspierać w rzeczach o które walczysz i mądrze podpowiadać abyś zaszedł bardzo, bardzo daleko! Ja pomimo tego, że jestem jeszcze stosunkowo młodą osobą (choć 18 już nie mam ;) ), spotkałem na swojej drodze  ludzi, którzy chcieli pokazać mi, że nie dam rady, że to co robię nie ma sensu, a w skrajnych przypadkach gdy wiedzieli, że nic już nie osiągną to zaczynali rzucać mi kłody pod nogi, żeby mi się czasem nie udało. Nie ma już tych ludzi w wielu przypadkach w moim życiu, po prostu o nich zapomniałem,  urwałem kontakt… ale nie zostałem sam :) . Na ich miejscu pojawili się inni, dzięki którym robię rzeczy, o których nigdy wcześniej nie pomyślałbym, że są w moim zasięgu!

 

Moim najlepszym przyjacielem jest ten kto wyzwala we mnie to co najlepsze.

Henry Ford

 

Myślę, że teraz jest dobry czas na małe podsumowanie tego o czym sobie teraz powiedzieliśmy. Wiesz już teraz jak ważne jest wytyczenie swojego własnego celu, który Cię motywuje, a także jak bardzo ważna jest konsekwencja w swoim działaniu, umiejętność wyciągania pozytywnych informacji zwrotnych z porażek i otaczanie się właściwymi ludźmi. Wiesz też, jak bardzo istotne jest to byś posiadał wiarę w samego siebie i zdawał sobie sprawę z tego, że masz takie same możliwości osiągnięcia sukcesu jak inne osoby, które  go osiągnęły. Napisałem o tych rzeczach, gdyż uważam je za zdecydowanie najważniejsze w moim życiu i całkowicie wierzę w to, że gdybyś tylko im się podporządkował to osiągniesz fantastyczny sukces w swoim życiu!

Bardzo bym jednak skłamał jeśli powiedział bym Ci, że to wszystkie sposoby do motywowania samego siebie i stanowią one jedyny w swoim rodzaju kamień filozoficzny, który będzie skutecznie działał na każdego. Niestety tak nie jest, dlatego też podam Ci jeszcze kilka bardzo interesujących informacji, które pomogą Ci szukać motywacji w drodze do Twojego celu. Będą stanowić one uzupełnienie tego wszystkiego co już zostało napisane i pomogą Ci z pewnością w życiu o ile tylko będziesz gotów poświęcić im odpowiednią ilość Twojego czasu.

 

Zaczynajmy więc kolejną bogatą dawkę Energii :) Sposób na PORZĄDEK!

Zacznij od najprostszej rzeczy, po prostu posprzątaj swoje miejsce pracy. Odśwież coś, zmień, poprzestawiaj tak byś zobaczył coś innego niż widziałeś do tej pory – zmiany są dowolne i zależą tylko od Ciebie -- dla mnie bez znaczenia czy posprzątasz biurko czy pozmieniasz kolejność mebli – tak czy inaczej, będzie działać! Chyba wszyscy lubią pracować w miejscu, w którym jest porządek, wszystko jest na swoim miejscu i nie sprawia ono wrażenia, że nie panujemy nad tym co się dzieje w miejscu, gdzie spędzamy nasz czas. Zyskując łatwą dostępność do wszystkich rzeczy, które posiadasz, nie będziesz niepotrzebnie tracił czasu na szukanie ważnych rzeczy (i w efekcie oszczędzisz też swoje nerwy :) ).

Zmiana tyczy się też rzeczy, które pomagają Ci w danej pracy np. samochód czy też inne narzędzia pracy. Jeśli chcesz dobry przykład na to jak działa ten sposób, to przypomnij sobie jak się czujesz, gdy jedziesz do pracy brudnym i jak czystym samochodem. Z pewnością sprawia Ci satysfakcję zobaczenie swojego pojazdu, lśniącego na każdym kroku, kiedy zewsząd widać w nim uosobienie piękna. Jakże milej się w takim samochodzie jeździ (nawet do pracy). Dokładnie tak samo jest z Twoim miejscem pracy, zadbaj o nie, a zadbasz tym samym o swoje dobre samopoczucie.

 

Sposób na SIEBIE!

Jak czujesz się, gdy pójdziesz do fryzjera, kupisz sobie nowy ciuch, umyjesz się? Jak to jest, że kobieta, która pójdzie na zakupy i kupi piękną czerwoną sukienkę, a do tego piękne wysokie szpilki, czuje się znacznie pewniej i lepiej? A mężczyzna, który po wizycie w salonie mody, przyniesie do domu gustowny i prestiżowy garnitur znanej marki odzieżowej, czyż nie czuje się przez to bardziej dowartościowany? Tak, tak i jeszcze raz tak. Zmiany pomagają, pobudzają nas i sprawiają, że mamy większą motywację do innych rzeczy, gdy coś zmieniliśmy w naszym życiu, uciekliśmy do czegoś nowego co wzbudzało w nas dodatkowe emocje. Także, jest to kolejny  dobry sposób na Twoje pozytywne samopoczucie :) , gdyż im ono będzie wyższe, tym wyższa, będzie Twoja efektywność i chęć do pracy.

 

 

Optymiści mają lepiej :)

Bądź optymistą. Wszystkie osoby, które miałem przyjemność poznać w życiu, a które osiągnęły sukces (wspaniała rodzina, niezależność finansowa, podróże)  łączyła  jedna rzecz… wszyscy byli optymistami i bardzo pozytywnie odnosili się do życia. Niemal wszystkie rzeczy jakie robili, były robione z myślą o późniejszym sukcesie i tak właśnie było – zdobywały upragnione cele. Działo się tak, gdyż optymizm zawsze budował w ludziach motywację, chęć robienia czegoś bo wiedziało się gdzieś w środku, że musi się udać. Spróbujcie się zmotywować do zrobienia czegoś do czego jesteście negatywnie nastawieni, jest to w ogóle możliwe? Jak można się zmotywować do czegoś, co z góry skazuje się na porażkę. Pamiętaj więc, że pesymizm jest katem dla motywacji, optymiści nie mają czasu myśleć, jakby to było gdyby się nie udało… oni myślą co zrobić, by było jeszcze lepiej – Ty też tak zrób, zawsze myśl pozytywnie o rzeczach, które robisz.

 

Wzoruj się na najlepszych i znajdź swojego mentora.

Zdarza się dość często, że ludzie mają taki odruch, by porównywać swoją osobę z kimś kto jest od niej gorszy w jakiejś rzeczy. Mówi się wtedy: "no tak ale tamten też nie zrobił tego czego ja nie zrobiłem" lub coś podobnego do tej wypowiedzi. To co musisz wiedzieć, to to, że Ci wielcy zawsze wzorowali się na lepszych od siebie, nigdy na słabszych bo też cóż mogli się od nich nauczyć skoro sami wiedzieli więcej. Brian Tracy, wielki guru zarządzania, inspirator i autorytet dla wielu ludzi na całym świecie, w jednej ze swoich najlepszych książek „Maksimum Osiągnięć” (którą szczerze polecam każdemu), wspomniał nawet, że powinniśmy się porównywać także do samych  siebie, do tego w jakim stopniu jesteśmy dziś lepsi od siebie samego z dnia wcześniejszego.

Pamiętaj więc, by uczyć się od najlepszych, naśladuj kroki jakie zrobili w swoim życiu, by coś osiągnąć. Stale bądź lepszy, stawiaj sobie wysokie cele i obserwuj swoje zachowania, a jeśli trzeba to doprowadzaj zdarzenia do identycznego kontekstu jak były wcześniej i sprawdzaj ponownie swoje zachowania. Czy tym razem jesteś lepszy, czy zrobiłeś coś lepiej.

Jeśli masz taką możliwość to znajdź sobie osobę, mentora, mistrza w jakiejś dziedzinie (1, 2… nawet 1000!), od którego będziesz się uczyć i rób tak samo ze swoim życiem, jeśli zamierzasz podążać jego śladami. Podążanie za kimś, wzorowanie się na kimś to nic innego jak pieczenie pysznego ciasta z przepisu jaki dostaliśmy. Jeśli tylko zdobędziesz ten najbardziej odpowiedni przepis i dokładnie będziesz się na nim wzorował  to gwarantuję Ci, że upieczesz tak samo fantastyczne ciasto  jak osoba, od której go dostałeś :) . Jeśli nie masz takiej osoby, to korzystaj z książek (biblioteka to skarbnica wiedzy, niestety często jest opustoszała, gdyż ludzie wolą się uczyć w centrach handlowych i przed telewizorem), czytaj szkolenia na internecie (uwierz mi, jest ich masa i są całkowicie za darmo!!!), udaj się na jakieś płatne szkolenia, kursy… cokolwiek! Ważne byś ciągle poszerzał swoją wiedzę i nieustannie szedł do przodu :) .

 

Ty masz wybór.

Temat ten będzie nieco dłuższy niż inne, ale myślę, że jest tego wart. Otóż, w całym procesie działania, podejmowania decyzji, funkcjonowania, bardzo ważne jest to (i jest to kolejna bardzo dobra wiadomość dla Ciebie), że to Ty masz prawo decydować o tym co się dzieje w Twoim życiu. Jesteś jedyny w swoim rodzaju, szansa że jest ktoś taki jak Ty, jest jak jeden do 50 miliardów, więc można powiedzieć, że jesteś kimś naprawdę wyjątkowym. To co możesz zrobić, to wykorzystać to i podjąć właściwe decyzję. Ja mogę powiedzieć, że już jakąś podjąłeś ponieważ czytasz teraz to szkolenie i uczysz się bardzo ważnych rzeczy dla każdego człowieka – jak mogę się stać lepszym w swoim życiu.

Może Ci ktoś mówi, że wie co jest dla Ciebie dobre, ale czy Ty tak samo uważasz? Oczywiście  rady innych ludzi są bardzo wartościowe i pomocne, pod warunkiem jednak, że nie są one sprzeczne z tym w co Ty wierzysz i czujesz. Lepiej mieć mniej perspektywiczną pracę, ale cenić ją i uważać za idealną dla nas, niż bardzo perspektywiczną i się w niej męczyć. Mimo, że może się wydawać, że więcej dzięki niej zyskasz, to nie jest to tak do końca prawdziwe stwierdzenie. Człowiek najwięcej zyskuje gdy robi rzeczy zgodne z własnymi przekonaniami, gdyż tylko wtedy może dać z siebie naprawdę wszystko. Zdaję sobie sprawę, że mówiąc to nie odkrywam teraz Ameryki, ale ważne jest, że Ty ponownie się o tym dowiadujesz, gdyż będziesz mógł jeszcze bardziej wzmocnić to, co jest w Tobie najlepsze.

Pamiętam jak ja jakiś czas temu próbowałem swoich sił w branży finansowej, generalnie nie muszę chyba mówić o tym, że można tam zarobić naprawdę bardzo dużo pieniędzy. Cały czas zastanawiałem się czy warto w coś takiego wejść, moją zaporą było to, że rynek finansowy i jego instrument zawsze były dla mnie dość tajemniczym zjawiskiem i te wszystkie obietnice banków i innych instytucji, jak to wiele zarobimy jakoś do mnie nie docierały. Nie twierdzę tu, że jest to jakieś zło, wręcz przeciwnie uważam sektor finansowy za bardzo potrzebną rzecz, ale ja osobiście go po prostu nie czuję na tyle mocno by się w niego angażować.  Pomimo to zaryzykowałem i podjąłem współpracę. Nie było wielkich owoców z mojej pracy, rynek na którym pracowałem był ciężki, a poczucie robienia niekoniecznie tego co mnie interesuje spowodował ostatecznie, że po paru miesiącach stwierdziłem, że nie jest to jednak to co bym chciał, w życiu robić. Nie żałuję jednak podjęcia współpracy z tą branżą, a przede wszystkim z ludźmi, których tam spotkałem, gdyż bardzo dużo się od nich nauczyłem i zawsze będę miał o nich pozytywne zdanie. Po rezygnacji  miałem  jednak obawy, co będzie jak będę robił coś innego, czy też odejdę i powiem, że to nie jest to co bym chciał robić w życiu i tak już będzie cały czas? Nie, nic z tych rzeczy.

Dziś robię to… co kocham i w czym czuje się najlepiej, gdyż zrozumiałem, że tylko idąc w tym kierunku osiągnę to co zamierzam. A jak jest u Ciebie? Tak na dobrą sprawę tylko Ty decydujesz o tym, czy jesteś najlepszym pracownikiem, pracodawcą, menadżerem dla innych i przyjacielem dla samego siebie -- wszystko zależy od Ciebie i zaczyna się w Tobie. Mówię Ci to wszystko ponieważ, dużo łatwiej będzie Ci znaleźć motywację do rzeczy, które Cię interesują, budzą w Tobie entuzjazm i powodują, że chcesz iść w tym kierunku, a niżeli te, które Cię nie interesują, męczą i są powodem cudzych decyzji (a mają one być przede wszystkim TWOJE!).

 

Gal anonim.

Pamiętaj, że Gal anonim często będzie pomagał Ci w byciu konsekwentnym w dążeniu do wytyczonych celów :) . Pewnie teraz zastanawiasz się jak, otóż anonim mówi byś nie był anonimowy! To zakręcone stwierdzenie tyczy się wszystkich kwestii, na których Ci zależy i które chcesz osiągnąć. Jeśli np. zamierzasz w czymś osiągnąć taki i taki wynik, to to co możesz zrobić to powiedzieć o tym innym ludziom. Tak, powiedz im o tym! To będzie fantastyczna dawka motywacji, w każdej sytuacji gdy podczas wykonywania danej pracy powiesz sobie, że już nie dajesz rady… Twoje myśli wówczas szybko Ci przypomną, że inni wiedzą co chcesz zrobić i czekają na wynik Twojej pracy. Nie możesz ich zawieść, bo okazał byś się człowiekiem nierzetelnym, a takiego określenia nikt nie lubi słyszeć na swój temat.

Pewnie sam doświadczyłeś sytuacji, w której poprzez fakt, że komuś coś o czymś powiedziałeś,  to później zrobiłeś  tą rzecz, której normalnie byś może nie zrobił, a tak stało się to faktem. Cóż, nie jest to z pewnością jakaś hiper-tajna technika motywacyjna, gdyż sam pewnie jej kiedyś doświadczyłeś, nie mniej jednak to co ja mogę Ci podpowiedzieć to, to byś stosował ją świadomie i znacznie częściej niż dotychczas ;) . Pamiętaj przy tym, żeby rozsądnie wybierać sobie osoby, którym chcesz opowiedzieć o swoich planach. Unikaj mówienia o nich ludziom, jeśli masz obawę, że później ta osoba może się później w jakiś sposób z Ciebie wyśmiewać czy żartować. Szukaj ludzi, na których możesz liczyć, dodających otuchy, a także tych którzy Cię inspirują, gdyż to właśnie od nich wyniesiesz najwięcej i utrzymasz motywację na najwyższym poziomie.

Powiem Ci jeszcze o 1 sposobie, dzięki któremu możesz szukać motywacji do własnych działań, również  prostym, a zarazem wysoce skutecznym -- pracuj z innymi ludźmi :) !!! Ludzie motywują się wzajemnie robiąc wspólnie różne rzeczy, bardzo popularna jest  motywacja do wspólnego uprawiania sportu np. chodzenie razem na aerobik, siłownię itd. Samemu może by im się nie chciało, może opuszczali by treningi… ale gdy robią to z innymi, to ten fakt powoduje, że czują się każdorazowo zobligowani do tego, żeby też robić to samo. Wspólna motywacja jest niezmiernie ogromną siłą, która motywuje nas do działania, dlatego tak ważne jest, żeby zaczęła pracować dla Ciebie. Masz jakieś zadania do wykonania? Zastanów się, czy nie dałbyś rady wykonywać ich razem z innymi osobami, jeśli znajdziesz takowe, możesz być pewny, że twoje zadania będą wykonywane tak jak należy! Pamiętaj przy tym, że musisz znaleźć do takiej rzeczy odpowiednie osoby, gdyż zaproponowanie wspólnej współpracy osobie, która nie posiadała by odpowiednio dużej motywacji do wykonywania tego działania na pewno by Ci się nie przysłużyło.

 

Planowanie.

Jest następną bardzo ważną rzeczą, która pomaga nam w organizacji samego siebie. To co musisz umieć robić to rozróżniać ważność rzeczy oraz zadań jakie musisz robić, oraz możliwość zrobienia ich przez innych. Zaplanuj sobie każdy dzień w taki sposób, byś wiedział co masz w danej chwili robić i ile możesz sobie wygospodarować na to czasu. Stara prawda mówi, że im więcej ludzie mają zadań na głowie tym łatwiej mogą sobie z tym poradzić i więcej są w stanie zrobić. Ludzie, gdy mają nadmiar obowiązków zaczynają znacznie mądrzej rozplanowywać swoje zadania, bardziej też szanują swój czas. Gdy nie ma obowiązków, nie widzimy potrzeby  planowania, bo wydaje nam się, że na wszystko mamy czas, często jednak efektem tego jest później rozciąganie wyznaczonych zadań na cały dzień, a nawet i wtedy zdarza nam się nie zrobić wszystkiego… z powodu braku czasu :) .

Kilka pożytecznych rad, które mogą Ci się przydać:

- Zaczynaj od najtrudniejszych zajęć, po ich ukończeniu zajmij się tymi mniej istotnymi, gdyż jeśli zrobisz to w odwrotnej kolejności, to robiąc łatwe zadania będziesz się głowił nad ciężkimi i odczuwał, że najgorsze dopiero przed Tobą. Lepiej rób tak, by potem mieć z górki! Ta rada przyda się przede wszystkim osobą, którym brakuje wewnętrznego spokoju i mającym problemy ze skupieniem się nad wykonywaną rzeczą, gdy coś ważniejszego jeszcze nie jest załatwione (patrz przykład niektórych studentów, którzy przez poprawkową sesję letnią są załamani bo nie będą mieli wakacji).

- Naucz się delegować. Jeśli masz jakieś mniej ważne zadania, które nie wymagają Twojego udziału to jeśli tylko możesz, to przekaż ich realizację innym osobą! Naprawdę szkoda Twojego cennego czasu na to byś musiał robić rzeczy, które może za Ciebie zrobić ktoś inny. Bardzo ciekawym przykładem jest osoba Kamila Cebulskiego (jednego z Polskich młodych milionerów), który zamknął jeden serwis internetowy, na rzecz drugiego, gdyż ów interes (mimo, że przynoszący naprawdę ciekawe pieniądze) wymagał jego nieustannej obecności.

- Łącz zadania. Jeśli robisz jakąś rzecz, to zastanów się czy nie dałbyś rady jej połączyć z czymś innym np. jeśli jeździsz dużo samochodem, to proponuję Ci słuchać różnego rodzaju szkoleń audio, gdy trenujesz na stacjonarnym rowerku to czytaj książkę. Kombinacji jest naprawę nieskończenie wiele i wszystkie zależą tylko i wyłącznie od Twojej wyobraźni. Ja praktycznie zawsze słucham różnego rodzaju szkoleń audio, gdy jeżdżę samochodem lub, gdy gdzieś wychodzę (spacer, zakupy itd.). Stosuj to rozwiązanie, a zaoszczędzisz naprawę bardzo dużo cennego czasu lub też jak kto woli… dodatkowo go znajdziesz :) .

- Rozbijanie. Czasem, gdy spojrzymy na zadanie, które stoi przed nami to wydaje nam się ono niemożliwe do zrealizowania, gdyż swym ogromem nas po prostu przeraża. Gdy jest taka sytuacja, warto pomyśleć czy naszego zadania nie dało by się rozłożyć na mniejsze elementy (etapy) i zaplanować sobie ich realizację punkt po punkcie, gdyż często takie rozbicie zarysuje nam z pozoru wielki problem na kilka małych kwestii, z którymi bez problemu sobie poradzimy. Zwróć uwagę na ten punkt i zastanów się w jakich sytuacjach mógłbyś wykorzystać rozbicie.

Pewnie zastanawiasz się teraz, jaki związek jest pomiędzy tym co teraz przeczytałeś, a motywacją… otóż bardzo duży! Widzisz, nauczenie się mądrze planować życia, pomoże Ci w  utrzymywaniu go na odpowiednio uporządkowanym poziomie. Gdy wszystko mamy pod kontrolą, to minimalizujemy ilość niespodziewanych sytuacji jakie mogą się nam wydarzyć, przez co unikniemy wielu flustrujących sytuacji, jakie mogły by nam się przytrafić i obniżyć poziom naszej motywacji.

 

Problemy czy wyzwania.

Nikodem Marszałek w swojej książce „Motywacja bez granic” bardzo ciekawie przedstawił temat problemów, kłopotów i innych rzeczy, które mogą powodować u nas nerwy i inne nieciekawe reakcje naszego organizmu. Otóż, mówi on, że problemy jakie nas spotykają w pracy, to nic innego jak wyzwania jakie są przed nami stawiane, dzięki którym jesteśmy w stanie udowodnić swoją wartość. Ja sam osobiście nie wyobrażam sobie życia bez wyzwań (od dawna nie używam słowa problem), gdyż tak naprawdę to głównie dzięki nim się rozwijam. Ciągłe pokonywanie trudności życiowych sprawia, że uodparniamy się na nie i z każdym dniem stajemy się coraz silniejsi.

Nikodem, podsumował swoją wypowiedź słowami, że gdyby w naszej pracy nie było problemów jakie nas spotykają, to prawdopodobnie znalazła by się inna osoba, która wówczas była by w stanie wykonać tą samą pracę co my za połowę naszego wynagrodzenia, zostawiając nas na bruku. Myślę, że takiej sytuacji nikt by nigdy nie chciał, dlatego też… trzeba nauczyć się traktować problemy jak wyzwania, kolejne stopnie, których pokonanie zbliży nas do upragnionej mety-celu, do której każdy przecież dąży (mam nadzieję, że Ty też masz swój cel w życiu).

 

Podsumowanie

Nadszedł czas na podsumowanie opisanych wyżej 8 sposobów, które pomogą Ci w dobrym motywowaniu się do działania. Nie będę w tym momencie ich powtarzał skrótowo, gdyż sam możesz to zrobić i będzie to dużo lepsze rozwiązanie dla Ciebie niż jakbym sam to teraz skrótowo opisał. Napisze tu o czymś takim jak nawyk, który mam nadzieje pomoże Ci wprowadzić te 8 rzeczy do swojego życia.

Chcesz czy nie, Twoje życie zdominowane jest przez nawyki, odruchy nieświadome, automatyczne, które wykonujesz nie musząc zdawać sobie specjalnie sprawy, że  je wykonujesz. W taki też sposób jeździsz samochodem, śpisz, jesz, rozmawiasz z ludźmi, chodzisz, zakładasz ręce, uśmiechasz się czy marszczysz czoło. Jednym słowem jesteś robocikiem, który cały czas wykonuje te same operacje w niezmienny sposób, jedne nawyki masz dobre, masz też złe – jak każdy.

To co powinieneś zrobić po przeczytaniu demotywacji, motywacji samego siebie, a także następnej części (motywowanie innych) to zrobić z rzeczy, które tu się nauczysz… nawyki. Tak, dokładnie. Zrób z tych zachowań czynności, zachowania, które będziesz stosował niezależnie od tego czy o nich myślisz czy nie. Sprawa jest o tyle prosta, że już ktoś rozpracował jak przejść ze stanu, w którym o czymś nie wiesz, do stanu gdy robisz to już nieświadomie i jest to pierwsza dobra wiadomość dla Ciebie :) . Druga jest taka, że za chwilę dowiesz się jak to robić.  Przede wszystkim  nawyk jest procesem składającym się z 4  części:

1. Nieświadoma niekompetencja.

Jest to stan, w którym nie wiesz o czymś i co się z tym wiąże nie potrafisz czegoś zrobić. Np. Jakaś część osób, nigdy nie spotkała się z tym, co jest na tym szkoleniu, więc automatycznie też tego nie wie i nie umie. 2. Świadoma niekompetencja. Jest to drugi stan, w którym już wiesz, że coś jest ale jeszcze tego nie potrafisz robić. W naszym przypadku, ta sama osoba przeczytała to szkolenie, wie o co chodzi ale jeszcze tego nie umie stosować.

3. Świadoma kompetencja.

W tym stanie możemy sobie poradzić z rzeczami, których się nauczyliśmy ale ciągle musimy o nich myśleć jak je stosujemy. W naszym przypadku stosujemy poznaną wiedzę z motywacji ale ciągle jeszcze przysparza ona nam problemy.

4. Nieświadoma kompetencja.

Ostatni stan to, to do czego powinien dążyć każdy z nas, posługujemy się tym czego się nauczyliśmy w sposób pełni automatyczny! Stosujemy motywację w stosunku do siebie i innych nie zdając sobie sprawy , jak skutecznie nam to wychodzi.

Jak w takim razie wprowadzić nawyk do swojego życia? Przede wszystkim musisz chcieć! Jeśli spełnisz ten najważniejszy warunek, to zastosuj metodę, którą słyszałem parokrotnie u różnych znakomitych trenerów, a mówi ona nam, byśmy wykonywali daną czynność, którą chcemy zamienić w nawyk codziennie przez okres od 14 do 21 dni (a nawet  do 24). Jeśli więc zależy Ci na czymś by coś stało się automatyczną rzeczą wykonywaną przez Ciebie… to już tylko Ty sam siebie w tym momencie trzymasz, bo rozwiązania masz podane na talerzu :) .

 

"Wszystko jest trudne zanim stanie się proste "

Fuller

 

By przejść do kolejnej części kliknij dalej, by wrócić do poprzedniej kliknij wstecz.