Doszliśmy do ostatniego etapu szkolenia z motywacji, tego najważniejszego  czyli motywowania innych ludzi. Przerobiliśmy do tej pory bardzo ważne rzeczy jakie będą Ci potrzebne do tego, by być naprawdę świetnym motywatorem. Wiesz teraz dokładnie jak działać by nie obniżać morali i chęci osób, z którymi pracujesz. Masz też wiedzę, która pomoże Ci w motywowaniu siebie samego do robienia rzeczy, które wymagają często naprawdę wiele wysiłku, by mogły być poprowadzone do końca. Wszystko to zrobiłem po to byś miał naprawdę bardzo solidne podstawy do tego co po tym szkoleniu będziesz mam nadzieje robić doskonale – motywować innych!

 

 

Zdaniem wielu osób, które obejrzało ten fragment filmu (Męska gra -- „Any Given Sudany”) przemówienie, które wygłosił Al Pacino  należało do jednych z najlepszych jakie kiedykolwiek mieli przyjemność usłyszeć.  Choć jest to tylko amerykański film, raczej nie trudno jest sobie wyobrazić, że tak właśnie przemawiają wielcy motywatorzy naszych czasów. Gdy już nie ma sił, pojawiają się właśnie oni i tym co robią i mówią wprawiają w nas stan, w którym nie wiedzieć skąd znajdujemy dodatkową porcję energii do działania i robienia rzeczy,  których wcześniej w żaden sposób nie byliśmy w stanie zacząć. Potrafią być spokojni, wyrozumiali ale jeśli trzeba są w stanie podnieść głos, udzielić reprymendy czy też nawet mocno skrytykować nasze działanie. Tak, czasem  dochodzi do takich sytuacji, kiedy taka osoba podnosi głos, jednak różnica pomiędzy osobą prawdziwego motywatora/lidera, a osobą nieprzygotowaną do współpracy z innymi ludźmi jest taka, że osoba lidera robi to świadomie. By móc tak postępować trzeba znać pewne zasady zachowania się ludzi, gdyż posiadanie wiedzy na ten temat w łatwy sposób pozwala nam zidentyfikować daną osobę i dobrać do niej najlepszą drogę by do niej dotrzeć.

 

Pewna opowieść głosi, że pewien król na bliskim wschodzie, kiedy przebudził się pewnego dnia spostrzegł, że wypadły mu jego wszystkie zęby. Król zmartwił się tym bardzo, gdyż przeczuwał, że może to być jakieś ważne przesłanie, którego jednak nie mógł za nic zrozumieć. Wezwał więc mędrca, który uznawany bym za wielki autorytet w królestwie i gdy tylko mędrzec poznał historię króla, zastanowił się głęboko i tak mu rzekł: „Mój Panie, to że wypadły Ci wszystkie zęby oznacza, że przyjdzie taki dzień, że umrą wszyscy Twoi bliscy, wszystkie osoby, które kochasz, zostaniesz sam i będziesz musiał rządzić w samotności”.    Król słysząc te słowa, przestraszył się mocno i rozgniewał na mędrca za głoszenie tak strasznych rzeczy. Nie namyślając się zbyt długo kazał przegonić tą osobę z jego królestwa i wezwać kogoś innego, kto pomoże mu zrozumieć czemu nagle wypadły mu wszystkie zęby. Gdy zjawił się następny mędrzec i wysłuchał opowieści króla, pomyślał przez chwilę i rzekł: „Panie, to że wypadły Ci wszystkie zęby oznacza, że będziesz bardzo, bardzo  długo władał swoim królestwem, a Twoje życie będzie najdłuższe ze wszystkich ludzi, którzy Cię otaczają”. Król słysząc te słowa ucieszył się ogromnie i nagrodził mędrca.  W rzeczywistości jednak drugi mędrzec nie powiedział nic ponad to co powiedział pierwszy… jednak kluczem do przychylności króla nie był efekt końcowy, ale to jakie słowa do niego doprowadziły.

 

Tą opowieścią, chciałem Cię przybliżyć do terminu, który nazywa się Metaprogramem, uznawanym przez wielu fachowców z dziedziny komunikacji interpersonalnej za swoisty klucz do świadomości drugiego człowieka. Dowiedziono, że ludzi można w pewien sposób klasyfikować i na tej podstawie dobierać do porozumiewania się z nimi najlepszych sposób do wpływania na ich zachowanie. Za chwilę Metaprogram zostanie podzielony, na kilka różnych segmentów, na których ta klasyfikacja jest możliwa. W tym momencie mam do Ciebie ogromną prośbę, otóż przy każdym segmencie, pomyśl o osobie z Twojego otoczenia, która posiada dany „znak” identyfikacyjny, gdyż to pomoże Ci w utrwaleniu sobie wiedzy, którą za chwile będziesz miał przyjemność poznać.

Metaprgramy: Ja i inni.

Rozróżnia on ludzi na tych, którzy w podejmowaniu wszelkich decyzji kierują się dobrem swoim lub też dobrem innych osób. Trzeba przy tym na wstępie sobie uczciwie powiedzieć, że osoby o metaprogramie nastawionym na „ja”, mogą wydawać się osobami samolubnymi jednak nie można tego tak odbierać. Są to po prostu osoby, które i owszem, przy podejmowaniu decyzji patrzą perspektywą własnej osoby, ale nie oznacza to, że dobro innych wcale nie jest dla nich ważne. Każdy ma swój punkt widzenia jeśli chodzi o podejmowanie decyzji i nie można uzależniać od tego faktu, że przyporządkujemy mu specjalną etykietę „dobrego” lub „złego”, w zależności od tego co spowoduje u niego podjęcie decyzji. Dlatego też, nie można odbierać osób nastawionych na „Ja”, jako gorszych niż „Inni”, którzy  w pierwszej kolejności myślą o pozostałych osobach.

Jak zdiagnozować jaki metaprogram ma dana osoba? Zadawaj pytania, gdyż dzięki nim najszybciej osiągniesz zamierzony cel  np.: -         Co jest dla Ciebie ważne w pracy?

Jeżeli osoba będzie głównie mówiła o atmosferze w pracy, wzajemnym wsparciu, szacunku innych ludzi to bardzo prawdopodobne jest, że występuje u niej  program na „Inni”. Gdy osoba zwróciła by największą  uwagę na zarobki, warunki pracy czy jakieś dodatki poza płacowe, to bardzo prawdopodobne, że ma program „Ja”.

Inne pytania, które możesz zastosować: -         Co Ci się najbardziej podoba w Twojej pracy? -         Jaki jest największy atut firmy/miejsca dla którego pracujesz? -         Czego nie mogło by zabraknąć w pracy, którą wykonujesz? Jak możesz wykorzystać metaprogram Ja i Inni?

Gdy zlecasz coś danej osobie i chcesz by zrobiła to jak najlepiej potrafi, wykorzystaj taką argumentację, która go przekona. Jeśli wiesz, że ktoś jest nastawiony na „Ja” to podkreśl to co ta osoba może zyskać po zrobieniu tego (nową umiejętność, pochwałę, gratyfikację pieniężną, szacunek  itd.), jeśli natomiast wiesz, że ta osoba jest nastawiona na „Innych”, to powiedz jej jakie korzyści odniosą pozostałe osoby dzięki jego pracy.

Autorytet wewnętrzny i zewnętrzny.

Drugim bardzo ważnym programem jest autorytet, czyli to co często powoduje u nas podejmowanie decyzji. Jedni podejmują je w oparciu o własne doświadczenia, gdyż uważają, że na tej podstawie podejmą najlepszą decyzję, własną decyzję, inne osoby z kolei  będę się kierowały zdaniem innych, gdyż albo nie będą mieli sami dostarczającej wiedzy na dany temat albo będą woleli powołać się na inne źródła. Osoba o autorytecie wewnętrznym będzie bardzo dobrze się czuła w sytuacji, gdy będzie odnosić wrażenie, że to ona może decydować o pewnych sprawach i wie, że to na niej spoczywa odpowiedzialność za decyzję. Takie osoby bardzo lubią, gdy daje im się wolną rękę. Osoby o   autorytecie zewnętrznym będą lubiły podejmować decyzję w oparciu o zdania innych, ich czyny i decyzję, gdyż będą czuły, że robią dobrze, gdyż skoro robią daną rzecz inne osoby, to pewnie jest to dobre dla nich i tak samo może być dobre dla nas.

Jak to możesz wykorzystać? Tak jak i wcześniej identyfikacji systemu dokonasz przez odpowiednio zadane pytanie, w tym wypadku bardzo dobre było by spytanie się danej osoby czym kieruje się podejmując decyzję (tu można podać cokolwiek np. decyzje o wyborze pracy, kupnie lub sprzedaży  itd.). Prawdopodobnie od razu uzyskasz informację czy dana osoba przy podejmowaniu decyzji bardziej skłania się ku własnym decyzjom, czy może bardziej preferuje rady innych osób.  Gdy posiadasz już informację, że dana osoba posługuje się takim i takim autorytetem, możesz podejść do tej osoby tak by trafić do niej jak najlepiej. Osobie, która ma silne własne JA powiedz, to o co ją prosisz dodając na zakończenie, że niezależnie od tego to on sam podejmuje decyzje. Jeśli osoba, z którą rozmawiasz masz odwołanie na inne osoby, to po prostu powołaj się na innych i powiedz, że tyle i tyle osób wybrało takie rozwiązanie i jest ono dla  tej sytuacji najlepsze :) .

Jeśli nie wiesz, nie możesz zidentyfikować autorytetu osoby, z którą rozmawiasz to sensownie będzie połączyć oba autorytety, tak by niezależnie od tego na kogo trafisz uzyskać maksymalny efekt. W naszym wypadku powiedz  właściwe informacje, które chcesz przekazać drugiej osobie, a także poinformuj ją o tym, że już wiele osób podjęło działania w tym kierunku. Pamiętaj by na końcu dopowiedzieć, że tak czy inaczej ostateczna decyzja należy do tej osoby.

 

PS. Pamiętaj, że jeśli powołujesz się na kogokolwiek np. używasz zwrotu „wiele osób już to zrobiło” to musi to być informacją prawdziwą. Wyobraź sobie sytuację, gdy Twój rozmówca poprosi Cię o wymienienie tych osób, a Ty nie będziesz w stanie tego zrobić -  jesteś spalony. Także miej na uwadze tę wskazówkę, powoływanie się na autorytety zewnętrzne jest bardzo dobrym rozwiązaniem pod warunkiem, że jest to zrobione zgodnie ze stanem faktycznym, w innym wypadku ryzykujesz.

 

Procedury i możliwości.

Trzecim metaprogramem jaki Ci teraz opisze są procedury i możliwości, który dzieli ludzi na tych, którzy raczej trzymają się pewnych planów i założeń, a także na tych, którzy widzą zupełnie inne rozwiązania oprócz tych tradycyjnych jakie otrzymują. Osoba charakteryzująca się metaprogramem możliwości, doskonale sprawdzi się na stanowiskach, w których ważnym elementem jest kreatywność i podejmowanie śmiałych i odważnych decyzji. Osoba posiadająca metaprogram procedury, będzie  z kolei doskonałą osobą na pracownika, gdzie nie jest potrzebne działanie kreatywne, ale za to dokładne  i zgodne z pewnymi normami i procedurami (stąd nazwa PROCEDURY). Zdecydowanie polecam Ci sprawdzanie tego u swoich ludzi, gdyż wiedząc dokładnie jaki metaprogram ma nasz przyszły pracownik, łatwiej będzie nam przydzielić mu  rolę, która najbardziej będzie odpowiadała jego podejściu.

 

Oczywiście znajomość tego metaprogramu to dla Ciebie kolejna porcja wiedzy z zakresu sztuki wydawania poleceń swoim ludziom. Jak odnajdywać odpowiedź jakim systemem posługuje się dana osoba już pewnie doskonale wiesz z wcześniejszych 2 tematów, zastanów się teraz więc sam jakie najlepsze pytanie mogło by pomóc Ci zdiagnozować. Jak w takim razie możesz wykorzystać ten metaprogram? Załóżmy, że chcesz przekazać swoim ludziom pewien schemat działania, który wiesz, że będzie zdecydowanie najlepszy ze wszystkich, nad którymi się zastanawiałeś i chcesz go przekazać kolejnym osobą by je wykonały. Masz 2 osoby o 2 różnych metaprogramach, pierwszy nastawiony na procedury, a drugi na możliwości. W przypadku tej pierwszej osoby, najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście wytłumaczenie jej dokładnie zasady i kroki, które będzie musiała zrobić by osiągnąć cel. Ta osoba to zaakceptuje bez większego zawahania, gdyż będzie to dokładne zadanie, które taka osoba lubi robić najbardziej i czuje się w tym najlepiej.

Gdy natomiast będziesz przekazywał te informacje  osobie, która posiada metaprogram na możliwości i też będzie Ci zależało na tym by ta osoba postąpiła tak jak Tobie zależy (bo jak nie zależy Ci na takim rozwiązaniu, to sprawa jest otwarta, dajesz mu wolną wole i tylko informujesz go o wyniku jego pracy jaki  spodziewasz się osiągnąć), to postępujesz w następujący sposób. Informujesz tą osobę, że jest ważna rzecz do zrobienia (nadanie czemuś słowa ważne, działa dodatkowo motywująco, szczególnie u osób właśnie z metaprogramem na możliwości)  i  masz propozycję, jak to można by zrobić (tu to przedstawiasz). Gdy już skończysz omawiać to jak Ty byś daną rzecz zrobił, powiedz że już ta osoba wie jak ta rzecz wygląda, czego od niej oczekujesz, jak proponujesz to zrobić i co najważniejsze – na samym końcu dodaj, że to ona sama będzie to robiła i dajesz jej w tej kwestii ostatecznie wolną rękę odnośnie samego procesu realizacji zadania, gdyż jej ufasz i wiesz, że jest w stanie zrobić to tak, byś był zadowolony z wyniku jego pracy.

 

Dążenie i Unikanie.

To ostatni metaprogram, który omówię na tym szkoleniu. Specjalnie zostawiłem go na koniec gdyż jest najważniejszy z nich wszystkich, gdyż mówi o czymś co chyba każdy z nas zna… wolimy być motywowani za pomocą kija czy może marchewki?  Kiedyś, na jednym z moich pierwszych szkoleń jakie odbyłem na studiach, pewien człowiek powiedział bardzo ważną rzecz (bardzo ważną dla mnie), którą  nie zapomniałem i pewnie nie zapomnę już nigdy. Ludzie dzielą się na takie dwie grupy, do których można przydzielić  słowa, opisujące to jak te osoby działają i co ich do tego motywuje, to Inspiration i Desperation.

Inspiracja i Desperacja to nic innego jak motywowanie się do działania za pomocą Marchewki i Kija. Jedni ludzie robią w życiu pewne rzeczy, gdyż rysuje im się w głowach to co mogą dzięki temu osiągnąć, mieć – chęć sukcesu. Jeśli np. podejmują jakąś pracę, powiedzmy muszą coś posprzątać, wówczas będzie ich motywować to, że po skończeniu prac zobaczą zupełnie inne pomieszczenie, przytulne, ciepłe, w którym aż miło jest spędzać czas, a może nawet dostaną pochwałę za pracę. Inni natomiast będą się do tych rzeczy motywować tym, by nie spotkała ich jakaś kara, coś złego np. odwołując się do tego samego przypadku co wyżej został opisany, taka osoba posprzątała by, gdyby poznała konsekwencje, które grożą za nie zrobienie tego czyli: bród, złe samopoczucie, niechęć do niczego, nagana lub reprymenda za niewykonanie pracy.

Ja bardzo wyraźnie obserwuje tą sytuacje każdego dnia, gdy spędzam czas z moją partnerką, która posiada metaprogram nastawiony na unikanie. Jeśli jestem w kuchni, coś staram się przygotować do jedzenia i brakuje mi jakiegoś składnika, którego nie jestem w stanie znaleźć w pomieszczeniu to powiedzenie partnerce, żeby podeszła i pomogła mi znaleźć odpowiednią rzecz, gdyż dzięki temu dana potrawa będzie dużo, dużo lepsza w smaku, kończy się różnie. Czasem przychodzi, czasem mówi, żebym sobie poszukał sam. Jeśli jednak powiem: Kochanie, proszę pomóż mi poszukać tej przyprawy, ja mogę to zrobić ale boję się, że jak zacznę tu grzebać i jej szukać to nie dość, że zrobię bałagan to jeszcze mogę coś potłuc. Wierzcie mi, nie czekam nawet 10 sekund, a moja partnerka przychodzi i daje mi rzecz, o którą proszę  :) . A jak Ty możesz  wykorzystać   to w swoim życiu,  czy  firmie w której pracujesz, masz już jakąś koncepcje?

Zastanów się kilka minut nad tym i nie czytaj dalej tego szkolenia, dopóki nie podasz 10 przykładów sytuacji ze swojego życia, w których możesz wykorzystać ten metaprogram. Może być więcej niż 10, możesz podać 20 lub nawet 100 jeśli jesteś w stanie (to zaprocentuje później), ale nie możesz mniej niż 10. Nawet 9 nie będzie wystarczające – jeśli chcesz mówić ludziom co mają robić i prowadzić ich za sobą sam musisz najpierw sam czegoś przestrzegać. Ja  nie jestem w stanie sprawdzić czy faktycznie uzbierasz te 10 przykładów, nie mam takiej fizycznej możliwości więc trudno tu mówić, że mnie „oszukasz”, ale pamiętaj, że jest jedna osoba, która będzie wiedziała, że nie zachowałeś się fair…

jesteś nią Ty sam. A czy jesteś gotów by oszukać siebie samego?

 

 

 

 

Ok. Wierze, że odrobiłeś pracę, którą Ci zadałem i z czystym sumieniem możesz przejść dalej :) . By zachować konsekwencje w stosunku do pozostałych części, teraz powiemy sobie jak można w prosty sposób sprawdzić jaki dokładnie metaprogram ma osoba, z którą będziemy później rozmawiać. Jednym z pytań jakim możesz się posłużyć, jest spytanie osoby, co powoduje u niej chęć działania, pracy, a także wkładania wysiłku w pracę, którą wykonuje. Jest to bardzo proste pytanie, niezwykle łatwe do zapamiętania, a zarazem bardzo skuteczne, gdyż daje nam odpowiedź, na której będziemy mogli później bazować.

 

Pamiętaj oczywiście o tym, że jeśli nie będziesz miał możliwość wcześniej zidentyfikować tego metaprogramu u osoby, z którą rozmawiasz to wykorzystaj oba podejścia. Powiedz jej o tym, co może się wydarzyć jeśli dana rzecz nie zostanie odpowiednio zrobiona,  a także poinformuj ją o tym co pozytywnego się zdarzy, gdy to zostanie zrealizowane. Ta informacja, czyli łączenie metaprogramu w sytuacji, gdy nie jesteśmy pewni z jaką osobą mamy doczynienia powinna być stosowana do każdej sytuacji i każdego metaprogramu (tu nie ma wyjątków).

 

Mały test dla Ciebie, jak myślisz czy przedstawiony poniżej film, przedstawia motywację od strony marchewki (chęci sukcesu), czy może od strony kija (niechęci do straty)? Myślę, że nie będziesz miał wątpliwości :)   Miłego oglądania.

Powiedziałem Ci o 4 programach, dzięki którym możesz  w bardzo skuteczny sposób przekazywać innym osobą tak informację, by była przez nich odebrana w sposób najlepszy z możliwych, dzięki czemu będą czuli, że robią coś co jest zgodne z ich naturą patrzenia na życie, bez ingerencji innej osoby. Może na tym etapie pojawić się pytanie o etyczność takich zabiegów, jednak  bardzo szybko pokaże Ci, że są to słuszne działania.  Moim zdaniem Twoim świętym obowiązkiem jest wykorzystywanie tych rzeczy do przekazywania informacji innym. Prawdę powiedziawszy, tak czy inaczej pewne informacje będziesz po prostu musiał mówić innym ludziom i teraz moje pytanie brzmi. Skoro możesz to robić w sposób, który jest korzystny dla tych osób, który sprawia, że Ci ludzie dobrze się czują, gdy przekazywane im zadania są odbierane przez nich w sposób całkowicie spójny z ich charakterem, to czy nie jest to po prostu słuszne i dobre działanie? ;)

Oczywiście metaprogramów jest więcej, najczęściej profesjonalni trenerzy na szkoleniach wymieniają od 6 do 8, ja jednak na potrzeby tego szkolenia wybrałem Ci te najważniejsze, które dla naszego tematu wydają się być uzasadnione. Także do  dzieła, wprowadzaj je w życie!

Skończyliśmy metaprogramy, teraz zajmiemy się innymi sposobami, za pomocą których skutecznie będzie mógł motywować inne osoby, do rzeczy, na których Ci zależy. Techniką o której Ci teraz napisze są granice ludzkich możliwości, które zwiększają się w znacznie pod wpływem innych osób.  Bardzo ciekawy temat, gdyż jak za chwilę będziesz mógł się przekonać, tylko poprzez odpowiednią stylizację rzeczywistości można w bardzo dużym stopniu znacznie wpłynąć na wynik pracy innych osób. To co jest w tym temacie bardzo istotne to wykorzystanie naszego podejścia do rzeczywistości, a dokładniej stawianie sobie wyżej poprzeczki, gdyż dzięki temu ciągle widzimy przed sobą cel, do którego dążymy, gonimy go. Odpowiednio wysoko postawiony cel daje nam możliwość jego realizacji, gdyż jeśli byśmy go sobie obniżyli, to owszem osiągniemy go (jakby cel był większy to tez byśmy go osiągnęli) ale nic już nas nie będzie motywowało, żeby zrobić coś więcej…

 

„Gdy człowiek stawia sobie granicę tego co zrobi, stawia sobie też granicę tego co może zrobić”

Charles Schwab

 

To co przed chwilą Ci pisałem, jest niczym innym jak słowami Charles’a, który właśnie tym przekonywał by w życiu stawiać sobie cele, które będzie nam ciężko osiągnąć i wydające się być  poza naszymi możliwościami (tylko z pozoru). Chcesz wiedzieć jak ta ważna prawda życiowa została wykorzystana przez ich autora do zmotywowania ludzi do jeszcze cięższej i efektywniejszej pracy?

Otóż Charles, jako wyższy rangą pracownik jednej z hut w Stanach Zjednoczonych  pewnego dnia podszedł do jednego  z pracowników i spytał go ile podczas jednej zmiany  są w stanie przygotować żelaznych rur. Pracownik, z którym rozmawiał odpowiedział, że  tak średnio podczas jednej zmiany przygotowują ich około 5 sztuk. Wówczas Charles nie zastanawiając się długo wziął kredę i na środku hali narysował wielką piątkę.  Gdy przyszła następna zmiana, wszyscy zaczęli się dziwić i wypytywać wzajemnie, co może ta liczba oznaczać, ostatecznie dowiedzieli się, że to końcowy wynik poprzedniej zmiany. Jak myślisz, jaki wynik osiągnęła zmiana, która zobaczyła tą  piątkę? Aż 8 żelaznych rur pracownikom tej, że zmiany udało się przygotować na zakończenie pracy. 8 rur!

Wyniki eksperyment, który przeprowadził Charles były  naprawdę bardzo zdumiewające, gdyż wcześniej średnia na koniec dniówki raczej wahała się od 4,5 do 6 podczas jednej zmiany. Charles jednak na tym nie poprzestał, gdy zmiana, która wykonała 8 rur skończyła pracę ponownie wziął kredę i na środki hali namalował cyfrę, która pokazała końcowy wynik zmiany.  Gdy kolejna zmiana pojawiła się w pracy, zachowywała się dokładnie jak ich poprzednicy, wypytując co to jest… podobnie też jak oni, przekroczyli średnią, jaka do tej pory była w zakładzie. Z małym szczegółem, oni zrobili 10 :) . Ostatecznie ta rywalizacja skończyła się tym, że średnia przygotowanych rur na koniec danej zmiany dochodziła do 15 sztuk! Niewiarygodne prawda?

 

Rywalizacja, jest niesamowitą techniką, którą można wykorzystywać do motywowania ludzi. Dla mnie  jest  ona jedną z ciekawszych i efektywniejszych, jednak nie w każdym miejscu można ją wykorzystać.  Jeśli jednak masz kilka, kilkanaście osób pod sobą  i wykonują one  zbliżoną do siebie pracę (najlepiej taką samą) to  zacznij wprowadzać czas realizacji ich prac i zapisuj to gdzieś. Kto wie jakie wyniki osiągnie Twój zespół po dłuższym okresie.

Osoby najlepsze będą z siebie dumne i poczują, że warto pracować dla takich chwil. Ci słabsi, gdy zobaczą, że są na samym końcu też wezmą się jeszcze bardziej do pracy by nie być na szarym końcu. Pamiętaj przy tym, by parcie na ilość nie pogorszyła jakości pracy. Zwracaj na to szczególną uwagę, gdyż bez odpowiedniej kontroli z Twojej strony może się okazać, że owszem wszystko będzie robione szybciej niż poprzednio ale za to niechlujnie i mało dokładnie, w wyniku czego na nie wiele się zda wykorzystanie zjawiska  rywalizacji.

 

Tak jak zrobiłem to w rozdziale  3, tak i teraz podam Ci kilka ważnych aspektów, które będziesz mógł wykorzystać w swojej pracy, do wzmacniania, poprawiania i naprawiania relacji pomiędzy Tobą i podległymi Ci ludźmi. Czy są one mniej ważne, od tych które wymieniłem przed chwilą? Nie, nie są. Każdy z tych elementów jest bardzo istotny, gdyż w zależności w jakim środowisku przychodzi nam pracować, do takiego też będziemy wykorzystywać odpowiednie metody. To działa na tej samej zasadzie co metaprogramy, o których trochę sobie napisaliśmy – każdy  jest inny, dlatego też bardzo ważne jest posiadanie bardzo bogatego bagażu umiejętności, by w sposób jak najlepszy móc operować w tym środowisku. Także życzę Ci miłego czytania i owocnej nauki!

 

Niech inni mają „wpływy”.

Każdy lubi, być doceniany za swoją pracę i to nie podlega żadnym wątpliwością, tak samo, każdy chciałby mieć świadomość, że jest osobą, z którą inne osoby się liczą i biorą jej zdanie pod uwagę. Świadomość tego jest  ludziom naprawdę bardzo, ale to bardzo potrzebna, gdyż kto nie chciał by czuć się ważnym. Ale czy Ty, traktujesz swoich ludzi poważnie? Czy bierzesz pod uwagę, to co mówią i podpowiadają Ci?  Może to ryzykowne stwierdzenie ale uważam, że w wielu przypadkach ludzie, którzy są kierownikami nie bardzo znają się na pracach jakie są wykonywane przez ich podwładnych. Owszem, mają pojęcie o tym, ale jeśli nie robili tego wcześniej , to nie mają dużej wiedzy o rzeczach, którymi zajmują się ich podwładni. Wówczas dochodzi do sytuacji, że wprowadzają oni różne bardzo dziwne regulacje, metody i inne rzeczy, które ich zdaniem powinny pomagać w jeszcze większej efektywności zarządzanej przez nich kadry. W rzeczywistości jednak bywa bardzo różnie.

Niestety często jest tak, że te wszystkie innowacje są wprowadzane bez konsultacji z osobami, które później miały by wykonywać te rzeczy. W efekcie ludzie zostają zarzuceni nowymi procedurami, bez ich wiedzy i konsultacji co często potem odbija się w ich niechęci do tych zmian, często z powodu pogorszenia jakości pracy, która miała być lepsza po wprowadzonych zmianach, a okazała się totalnym niewypałem. Co chce Ci przez to powiedzieć? Niech Twoi ludzie uczestniczą w decyzjach o ewentualnych zmianach, gdyż mogą wiedzieć o danym temacie więcej niż Ty sam.

Wykorzystaj ich potencjał! Jeśli ich decyzje będą złe, to zawsze możesz im powiedzieć, że rozumiesz ich stanowisko ale na obecnym etapie nie są te zmiany możliwe (uwierz mi, zrozumieją), a sam zyskasz informacje czego ludziom brakuje i nad czym powinieneś pomyśleć. Także, naucz się dobrze słuchać osób, z którymi pracujesz, mniej mów, a więcej siedź cicho i wsłuchuj się w słowa innych (od nieustannego gadania jeszcze się nikt niczego nie nauczył :) ). Czasem możesz podnieść wartość swoich ludzi poprzez danie im jakiegoś ważnego obowiązku, który wcześniej robiłeś sam. Jeśli znajdziesz odpowiednią osobę do tego, to takie rozwiązanie przyniesie Ci naprawdę wiele plusów. Zyskasz więcej czasu, bo nie będziesz musiał sam zajmować się pewnymi sprawami, wzmocnisz pewność innych osób i pokażesz im, że im ufasz przez co będą czuć się pewniej i lepiej, a dodatkowo będziesz miał jeszcze bardziej wykwalifikowaną kadrę, z którą naprawdę można dużo więcej osiągnąć.

Wyobraź sobie np. sytuację, że czegoś kogoś nie nauczyłeś, wszystko robiłeś sam i nagle znowu trzeba coś takiego zrobić, a Tobie trafił się bardzo pilny wyjazd. Nagle musisz przekazać wykonanie takiego zadania osobie, która tego nigdy nie robiła, Ty nie masz czasu jej tego wyjaśnić dokładnie bo musisz już jechać i ostatecznie w pośpiechu mówisz tej osobie co ma zrobić. Na spotkaniu jesteś cały w nerwach, bo też sprawa, którą ma wykonać Twój pracownik jest bardzo ważna i teraz nie daje Ci spokoju. Kiedy wracasz bardzo zmęczony po spotkaniu, z którego nie za wiele wyniosłeś bo też stres nie pozwalał Ci na odpowiednio dobrą koncentrację, okazuje się że zadanie zostało wykonane źle… bo osoba, przy tak szybkim Twoim tłumaczeniu nie zrozumiała wszystkiego.

Wnioski wyciągnij sam, jakie mogą być konsekwencje braku współpracy z innymi w odpowiednim czasie. Jeśli jeszcze tego nie zmieniłeś to nie trać czasu, do dzieła bo zyskasz wielokrotnie, przede wszystkim w oczach swoich ludzi i ich zaangażowania do pracy!

 

PS. Pamiętaj, że jeśli Twoi ludzie zaproponują rozwiązanie, a Ty ocenisz je jako bardzo dobre, to później nie spotkasz się z komentarzami, ze coś komuś narzuciłeś albo, że to jest za ciężkie – to nie był Twój pomysł! Ty poszedłeś ludziom  na rękę by pracowało im się dobrze. Im też ciężko będzie się przeciwstawiać, bo przecież to był ich pomysł (pamiętaj, że warunek konieczny do zadziałania tego schematu to DOBRY POMYSŁ ze strony Twoich ludzi).

 

Burza mózgów.

To jeden z pomysłów, jak można w łatwy sposób wykorzystać wiedzę innych w celu realizacji danego działania. Dobrze funkcjonująca burza mózgów powinna składać się z kilku osób (grupy 4-7 osobowe), wśród których powinien być 1 lider, który poprowadził by spotkanie. Jego zadaniem było by utrzymanie dyskusji we właściwym porządku, tak by nie przekraczać założonego sobie wcześniej czasu potrzebnego na rozmowę, niedopuszczenie do krytykowania  się wzajemnie uczestników i ich pomysłów (podczas burzy mózgów NIE WOLNO krytykować!).

 

Burza mózgów to nic innego, jak zbieranie różnych pomysłów na rozwiązanie jakiegoś problemu/zadania. Dzięki wykorzystaniu możliwości dyskusji pomiędzy jej uczestnikami, możemy jeszcze bardziej wzmocnić siłę otrzymywanych informacji, gdyż w tej rozmowie bardzo ważne jest naprowadzanie. 1 osoba może nie wymyślić za dużo, ale jeśli ktoś inny coś powie, potem jeszcze ktoś doda jakiś szczegół to ta 1 osoba, z tych podanych informacji może stworzyć naprawdę genialne rozwiązanie, do którego sama by nie doszła bo nie miała by żadnego naprowadzenia na odpowiedni tok myślenia.

 

Dla lepszego zrozumienia potęgi burzy mózgów, przeilustruję Ci ją na historię o pewnej rasie koni, pochodzących ze Szkocji. Clydesdale, bo tak nazywają się te zimnokrwiste  konie, które dzięki swoim warunkom fizycznym służyły mieszkańcom przy pracy  na roli i ciągnięcia  ciężkich wozów. 1 taki koń jest w stanie pociągnąć wóz o ładowności 2 ton, ale jeśli byśmy połączyli oba konie i zaprzęgli je do wozu, to razem są w stanie pociągnąć wóz o wadze prawie 7 ton! Gdy będziemy mieć 4 konie ciągnące wóz, to jego wielkość może wówczas przekraczać, aż 20 ton! Mam nadzieję, że teraz rozumiesz jak potężna jest siła współpracy, jaką można osiągnąć dzięki  burzy mózgów :) .

 

Musisz być inspirującym liderem.

Kolejną bardzo ważną rzeczą jest to, że to Ty masz być wzorem dla innych i prowadzić ludzi za sobą, zawsze w tej kolejności, nigdy nie na odwrót. Aby to osiągnąć musisz się ciągle szkolić, gdyż innej drogi nie ma by poprowadzić za sobą ludzi w taki sposób by sami chcieli za Tobą iść :) .  Takie szkolenie jak to, które teraz czytasz  na pewno jest bardzo dobre, jednak nie możesz na tym poprzestawać! Oznaką liderów jest to, że ciągle idą do przodu, ciągle się rozwijają poprzez niezliczone szkolenia i kursy. Rób tak i Ty,  gdyż jeśli nie idziesz do przodu, a stoisz i czekasz  -- to nie robisz nic innego tylko się… cofasz.

Bycie liderem to także wspieranie innych ludzi, z którymi pracujesz w ich problemach i słabościach. Jako ich główny przełożony, to na Twojej głowie spoczywa to, by ludzie, którzy dla Ciebie pracują  czuli się pewnie i  dobrze w pracy, którą wykonują. Jako lider, nie jesteś tam tylko po to by kierować ludźmi, ale też po to by im pomagać, jest to bardzo ważne i gdy tylko to zrozumiesz, to będziesz naprawdę wspaniałym szefem :) .  Pamiętaj, że każdy z Twojej załogi może w coś zwątpić… każdy, oprócz Ciebie. Jeśli inni stracą wiarę w rzeczy, które robicie, przestaną wierzyć w swoje możliwości to Ty jesteś tam po to by ich szybko z tego błędu wyprowadzić. Musisz wierzyć w ludzi, czasem bardziej niż oni sami w siebie wierzą, wtedy dasz im poczucie tego, że to co robią jest do osiągnięcia, bo wierzysz w to Ty, ten w którego i oni wierzą. Masz być twardy, niezniszczalny i nieugięty…  wtedy będziesz prawdziwym i wspaniałym liderem.

 

Integracja.

Nie zapominaj o integracji pracowników! Raz na jakiś czas, wręcz wskazane będzie zorganizowanie jakiegoś spotkania towarzyskiego, na którym będzie można porozmawiać o czymś innym niż tylko o pracy, w innych warunkach i z większą dawką uśmiechu  :) . Sposobów na integracje może być całe mnóstwo, możesz zorganizować jakiś wyjazd integracyjny, możesz też zrobić coś skromniejszego i pomyśleć nad jednym wieczorem spędzonym w jakimś miłym lokalu :) . Ale nie zapominaj o innych rzeczach, jakie możesz wykorzystać do integracji swojej załogi.

Bardzo dobrze na atmosferę oddziaływuje rywalizacja sportowa, z dyscyplinami dopasowanymi do preferencji uczestników. Od czasu do czasu można więc pomyśleć nad jakimś wyjściem na boisku lub inne miejsce gdzie można spędzić czas na sportowo. Naukowo jest dowiedzione, że uprawianie sportu pozytywnie wpływa na  ludzi i ich zachowania, dlatego też powinieneś się zastanowić już teraz co mógłbyś ciekawego zorganizować dla swoich ludzi, by wyrwać ich od typowej codzienności w pracy.

Ja w mojej poprzedniej pracy, gdzie pracowało nas około 60 osób, nie bardzo miałem czas na wspólne wyjścia z ludźmi, przyznam się bez bicia, że mój czas nie pozwolił mi na to, jednak pomimo to miałem rewelacyjne stosunki z niemalże całą załogą (system zmianowy i praca tylko w niektóre dni uniemożliwiał mi integracje ze wszystkimi). Jak się integrowałem? Z każdym chciałem i uwielbiałem rozmawiać, a ponieważ należę raczej do gatunku tych bardziej gadatliwych to nie sprawiało mi problemu opowiadanie różnych ciekawych historii, kawałów czy też opowieści sytuacyjnych. Generalnie był ubaw po pachy, jednak to, że moje zachowanie było pozytywnie odbierane, tak naprawdę zobaczyłem dopiero, gdy składałem rezygnację i ze wszystkimi, z którymi mogłem się żegnałem. To naprawdę wzruszające uczucie, gdy odchodząc słyszysz takie słowa jak: będzie nam Ciebie brakowało, nie odchodź czy też wspaniale nam się razem pracowało… życzę każdemu tak miłych i serdecznych słów od strony swoich koleżanek i kolegów, gdyby kiedyś zdecydował się odejść ze swojej pracy.

Zbierając to do kupy, chce Ci powiedzieć, że nieważne czy jesteś pracownikiem fizycznym, biurowym, piastujesz wyższe stanowisko, a może jesteś prezesem lub właścicielem. Podchodź do ludzi z uśmiechem, pozytywną energią i wielką sympatią. To  naprawdę działa… :)    Nigdy nie zapomnij, że oprócz posady, na której jesteś w Twojej firmie, to przede wszystkim jesteś i zawsze powinieneś być .. człowiekiem.

 

Miejsce i warunki pracy.

Pamiętasz jak w części o motywowaniu siebie pisałem Ci o miejscu pracy, by je odświeżać, nawet zmieniać?  Dokładnie to samo powinieneś robić dla swoich ludzi. Tu mam namyśli wszystko to, co wiąże się z warunkami pracy w jakich są, w jakich pracują podległe Tobie osoby. Czyli będziemy brać  pod uwagę  stroje robocze,  wygląd miejsca pracy, a nawet muzykę jaka leci w niej. Stroje, w których pracują Twoi ludzie powinny być przede wszystkim wygodne, może się wydać to mało istotne, ale ludzie czują, że jest im w czymś niewygodnie i trochę zniechęca ich to do pracy. Może się to wydawać dla Ciebie śmieszne, ale np. są firmy (np. Play), które właśnie ze względu na swoich pracowników zmieniły stroję, które powinny nosić ich pracownicy. Wszystko za sprawą wygody, gdyż im jest ona wyższa tym podejście do pracy danej osoby jest lepsze, a co za tym idzie jego efektywność pracy, na której przecież  Ci  bardzo zależy.

Tak samo z miejscem pracy, musi być po prostu, może nie tyle piękne, co przynajmniej estetyczne i wywołujące pozytywny nastrój. Jeśli od dłuższego czasu nic się nie zmienia, to dobrze by było pomyśleć nad tym by ten stan rzeczy, jednak trochę przemeblować, gdyż wprowadzi on do tego miejsca pozytywną energię (tak jak nam nowy, czy posprzątany samochód daje większą satysfakcję z jazdy niż wcześniej). Także, pomaluj (odśwież) ściany, może przemebluj pomieszczenie lub dodaj, bądź odejmij jakąś rzecz, dodaj kwiatki, zmień zasłony itd. Podejmij decyzję, co można zmienić w miejscu, gdzie pracują Twoi ludzie, spraw by zostało ono odmienione, uciekaj od monotonii :) .

PS. Zastanów się również nad działami/stanowiskami, na których pracują Twoi ludzie,  warto od czasu do czasu kogoś przenieść na jakiś czas gdzie indziej, by trochę urozmaicić jego pracę. Naprawdę mało kto lubi  robić ciągle to samo, nowe zajęcie pobudziło by takie osoby, a dodatkowo zwiększyła by się uniwersalność ludzi, dzięki czemu znacznie wzrosły by kompetencje w firmie, co w efekcie usprawniło by jej działania.

Pomyśl nad jakąś muzyką, która by grała do towarzystwa, gdyż jest to kolejny element, który pobudza nasz organizm i sprawia, że z większą ochotą podchodzimy do pracy. Pamiętaj przy tym, że jeśli chcesz puszczać muzykę, to dobierz ją odpowiednio do ludzi i miejsca pracy, ja osobiście nakłaniam Cię do energicznych, szybkich i  posiadających dużego kopa piosenek, gdyż to najbardziej one wpływają na przypływ energii w naszym ciele.

Osobiście spotkałem się z sytuacją, gdzie w miejscu pracy, była często puszczana melancholijna muzyka (wolna, usypiająca, spokojna), jak myślisz, zachęcało by Cię to do pracy? Mnie nie.  To tak jakby bokser szedł na ring by stoczyć bardzo ważną dla siebie walkę i ktoś ze studia puścił mu marsz pogrzebowy, gdy podchodził do ringu. Na pewno by się nie poczuł dobrze :( . Postaw w pracy na energię (o ile masz miejsce, w którym można słuchać muzyki) i daj ludziom coś co będzie ich podbudowywało i motywowało np. Tina Turner -- Simply The Best  lub  Holding out four a hero -- Bonnie Tayler!

 

Cel i system wartości Twoich ludzi.

Tak jak Ty motywując siebie, musisz mieć cel do którego zmierzasz i dzięki któremu Twoja motywacja jest możliwa, tak samo Twoi ludzie, muszą wiedzieć czemu coś robią. Ja mam swoje cele życiowe, Ty też pewnie masz jakieś, do których dążysz. Jednak znaleźć cel dla ludzi, którzy pracują dla Ciebie jest trochę trudniej, szczególnie jeśli Ci ludzie pracują w miejscu, gdzie nie ma możliwości uzyskania premii za efektywną pracę. Jeśli jest, to sprawa jest bardzo klarowna, stawiasz cel za osiągnięcie, którego Twój pracownik otrzymuje dodatkową premię w postaci premii.

Pieniądz zawsze będzie najlepszym czynnikiem motywacyjnym, jednak nie zawsze warto z niego korzystać, gdyż trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że dla ludzi ważne są też takie rzeczy jak atmosfera, zaufanie czy przywiązanie, nie mniej jednak jest on najważniejszym i najczęstszym  elementem na podstawie, które ludzie podejmują decyzję o pracy.

Co jednak zrobić, gdy w Twojej pracy nie ma wynagrodzenia prowizyjnego i niezależnie od  wysiłku włożonego w pracę dana osoba zawsze otrzyma tyle samo. Cóż, warto wtedy postawić na inne metody motywacji, przeważającą ich część już przed chwilą przeczytałeś, nie zapomnij jednak o najważniejszym, czego jeszcze Ci nie napisałem. Chwal ludzi za ich działania! Jest to nie zwykle skuteczna i banalnie prosta metoda motywacji ludzi, która daje naprawdę niesamowite efekty. Nie mniej jednak jest ona ciągle zaniedbywana i nie wykorzystywana przez osoby wyższego szczebla. Jeśli ktoś wykonuje swoją pracę naprawdę bardzo dobrze to chwal jego działania (chwal bardziej z naciskiem na działania, niż osoby).

Jeśli tak będziesz robił to Twoi ludzie zaczną traktować zadania bardziej rzetelnie, gdyż będą wiedzieli, że mogą zostać za to wyróżnieni przez Ciebie, co będzie traktowane jako forma nagrody, celu do którego zmierzają – pochwały. Czasem mądrymi słowami będziesz w stanie uczynić znacznie więcej dla pracownika, niż jakbyś przelał mu na konto jakieś pieniądze. Tylko nie traktuj  tego jako znak, że warto odbierać ludziom premię na rzecz miłych słów, bo to w tym wypadku nie zadziała :) .

Trzeba natomiast korzystać z pochwał i kierować je w stronę ludzi (już bez znaczenia czy pracują na prowizji czy nie), bo jeśli chcesz podnosić motywację swoich ludzi w najlepszy sposób, to korzystaj z wszystkich możliwych metod jakie znasz.  Jeśli tylko jesteś w stanie to popieraj  swoje pochwały nagrodami, gdyż znacznie wzmocnisz tym pewność podległych Ci ludzi, że dobrze wykonują swoją pracę i powinni dalej tak pracować.

 

Warto tutaj, poznać system wartości ludzi, z którymi pracujesz, gdyż dzięki temu łatwiej będzie Ci dobrać argumenty, mogące pomóc Ci w motywowaniu tych ludzi. Gdy je poznasz, będziesz miał pewność czy działania, które chcesz zastosować będą dobrze dobrane i się sprawdzą. Jeśli np. będziesz pracował z osobą, dla której bardzo ważne jest wyróżnienie przed innymi i ciężko na to pracuje, to jej to zapewnij. Jeśli natomiast ktoś, kto tak samo ciężko pracuje, a Ty będziesz wiedział, że np. ma bardzo ciężką sytuacje materialną w domu, to pochwała przed innymi na pewno będzie miła, ale nie pomoże tej osobie.

Jeśli Ty w porę się nie zorientujesz, że trzeba na tą osobę wpłynąć finansowo (jeśli naprawdę jest tego warta!), to możesz ją stracić, bo prawdopodobnie będzie ta osoba szukała miejsca, które pozwoli jej na godne życie. I jeśli jest naprawdę dobra w tym co robi, to ją znajdzie. Także, pamiętaj by wiedzieć, jakie systemy wartości oraz potrzeby mają  ludzie, z którymi pracujesz i pomóż im to zapewnić!

 

Mianowanie.

Ostatnią rzeczą, o której chce Ci napisać jest mianowanie ludzi. Faktem jest, że jeśli określimy kogoś, mianem osoby pracowitej, zdolnej, inteligentnej czy wykwalifikowanej, to ta osoba będzie się z czymś takim później utożsamiała, gdyż uzna cudze określenie  na jej temat, jako swoje własne.  Wiedząc to, możesz to bardzo mądrze wykorzystywać u siebie. Np. zależy Ci na tym by Twoi ludzie byli pracowice, w takim razie im to powiedz. Określ ich jako osoby, które są pracowite i zawsze wykonują powierzone im obowiązki. Jeśli tak sformułujesz komunikat, to dane osoby faktycznie tak będą się zachowywały, będą pracowite bo też tak będą uważać :) . Bardzo ważne przy tym jest jednak to byś dawał takie określenia osobą, które są przynajmniej w części zgodne z tym co mówisz. Jeśli powiesz osobie bardzo leniwej, że jest pracowita, to bardzo prawdopodobnie odpowie Ci, że jesteś trochę zabawny i na tym się skończy Twoja zachęta… na śmiechu.

 

Mianowanie możesz także wykorzystać, poprzez nadanie odpowiedniej rangi pracownikowi, na którym Ci zależy. Możesz w tym wypadku np. w gronie pracowników, albo zaproszonych gości podejść do osoby, na którą chcesz wpłynąć i poprosić ją by podeszła z Tobą do innych. Gdy już będziecie razem, możesz wszystkim powiedzieć, że chcesz podziękować tej osobie za swoją pracę, dodając, że jest to bardzo ważna osoba w firmie, na którą o każdej porze dnia i nocy możesz liczyć.  Traktujesz ją jako swoją prawą rękę, cenisz za uczciwość i nie wyobrażasz sobie  pracy bez niej. Po takim przedstawieniu tej osoby, zyskasz sobie jej ogromną wdzięczność i zaufanie, a ponad to będzie chciała w podzięce zrobić jeszcze więcej dla Ciebie, by Ci udowodnić, że się nie pomyliłeś.

 

Pamiętaj przy tym, że jeśli chcesz komuś mówić coś takiego, to musi to być szczere. Nigdy nie będę zwolennikiem kłamstw w gronie współpracowników, rodziny oraz przyjaciół i w tym przypadku będzie tak samo. Prawda w oczy kole i prędzej czy później wyjdą Twoje prawdziwe intencje, także jeśli zależy Ci na długofalowej współpracy, to bądź szczery wobec drugiej strony Tak więc, jeśli darzysz drugą osobę  prawdziwym zaufaniem, to powiedz jej o takich rzeczach, niech czuje Twoje poparcie i wie, jak wiele musi robić by udźwignąć to brzemię.

 

 

Tym samym dobrnęliśmy do  końca, zdaję sobie sprawę, że nie było to krótkie szkolenie, dlatego też teraz już nie będę przedłużał zakończenia, by zachować ładną formę literacką, cóż pisarzem nie jestem…

 

Życzę Ci powodzenia w motywowaniu  innych!!

I dziękuję za uwagę :) Maciej Wnuk By wrócić do poprzedniej części  kliknij wstecz.